Do kiedy potrwa najbliższe ochłodzenie?

Rozpoczęliśmy czerwiec, ale początek miesiąca może nas rozczarować. Do kiedy więc potrwa najbliższe ochłodzenie?

Przed nami najprzyjemniejszy okres w roku, bo 1 czerwca rozpoczęliśmy meteorologiczne lato i przez najbliższe trzy, cztery miesiące możemy zapomnieć o cieplejszych ubraniach i szalikach oraz skrobaniu samochodów. Potrwa co najmniej do września, a jeszcze do końca czerwca możemy się cieszyć bardzo długimi dniami, bo jednak po 28 czerwca te zaczną się powoli jednak skracać. Dlatego chyba przełom maja i czerwca jest najbardziej lubiany przez większość osób z wyżej opisanych powodów. 

Jednak początek lata może nas zawieść. Końcówka długiego weekendu upłynie nam pod znakiem burz i opadów, których może być dosyć sporo. Po nich nadejdzie niespodziewane ochłodzenie o którym już pisałem w prognozie miesięcznej. Temperatury z trudem będą przekraczać 20 stopni, a mogą się zdarzyć takie dni, w których będzie ledwo przekraczać 18-19. Do tego dojdą chłodniejsze noce, w których wreszcie nie zobaczymy takiej duchoty jak ostatnio i wreszcie nad ranem się wreszcie wyspać.

Do kiedy więc potrwa najbliższe ochłodzenie? Niektóre portale i prognozy zaczęły widzieć ocieplenie w drugiej połowie przyszłego tygodnia, a nawet upały. Czy tak rzeczywiście się stanie? Według mnie nie do końca. Moje prognozy mówią, że ochłodzenie potrwa nawet do 9-10 czerwca. Dopiero wówczas w drugiej dekadzie miesiąca jest szansa na kilka dosyć cieplejszych dni z temperaturami powyżej 28-30 stopni. Do tego będzie to napływ powietrza z niską wilgotnością i słońcem, więc dla nas całkiem przyjemnym niż ta duchota z końcówki maja. 

Wstępne prognozy zaczęły coś widzieć jeszcze za tydzień w piątek, gdzie na południowych krańcach Polski temperatura może przekroczyć nawet 28 stopni. Według mnie nawet jeśli tak się stanie, to na krótko i szybko zwycięży jeszcze zimne powietrze. Na większe ocieplenie jak napisałem poczekamy do drugiej dekady czerwca i tutaj się zgadzam, że możemy liczyć na większy powiew lata i to jeszcze w wersji przyjemnej bez burz i parności. Do tego czasu czeka nas raczej bardziej aura znamienna dla połowy wiosny. 

I radzę korzystać z aury w pierwszej połowie czerwca, bowiem jak wspomniałem w prognozie miesięcznej w drugiej połowie miesiąca czeka nas powrót nawałnic, burze i opady i to z bardziej zdwojoną siłą niż ostatnio, więc zrobi się bardzo nieprzyjemnie i to na dłużej, bo nawet do drugiej dekady lipca z małymi przerwami. Także początek lata może nas rozczarować pod względem aury.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.