Będzie więcej takich nawałnic i zdarzeń jak w Gnieźnie

Ostatnio w Gnieźnie mieliśmy ogromną nawałnicę, która wyrządziła spore szkody w wielu miejscach tego miasta. 

Burza nad Gnieznem, połączona z intensywnymi opadami deszczu oraz gradu, przeszła około południa w poniedziałek. Tylko do godz. 13.30 strażacy z Gniezna i okolic otrzymali ponad 50 próśb o interwencję, dotyczących przede wszystkim podtopień piwnic i mieszkań. Ich liczba stale jednak rosła. O godz. 17 było już ich ok. 270. Sygnały dotyczyły również szpitala, urzędów, szkół, muzeum czy komendy policji. Zgłaszano zerwane dachy i osoby uwięzione w zalanych pojazdach. 

Zdaniem jasnowidza Marka Wróblewskiego z kanału Widnokręgi to dopiero początek takich zdarzeń. Jasnowidz uważa, że zdarzenie w Gnieźnie będą się powtarzać z coraz większą gwałtownością i częstotliwością. Doświadczymy już tego praktycznie zwłaszcza w czerwcu i lipcu, kiedy takie lokalne burze i nawałnice będą pojawiać się nie tylko w Polsce, ale również na całym świecie i w Europie. W większości przyczyną jest zmiana biegunów magnetycznych Ziemi, do której dojdzie w najbliższym czasie, ale też częściowo wycinka lasów. 

W tym miejscu wrócę do swojego tekstu odnośnie suszy w Polsce, która może wybuchnąć w najbliższych miesiącach. Jasnowidz wskazał dokładnie miejsca, gdzie ona może wystąpić. Prawdopodobnie ta susza będzie dotyczyła regionów Polski południowej i południowo-wschodniej. Do tego dojdą wówczas jeszcze bardzo wysokie temperatury, które dopełnią dzieła zniszczenia. Na dodatek będziemy mieć do czynienia z dziwną sytuacją, gdzie zazwyczaj były miejsca, gdzie opadów deszczu było mało, a nagle będzie ich tam dużo. 

W większości będą to zjawiska naturalne, a nie przez działanie broni HAARP, na którą często powołują się piewcy różnych teorii spiskowych. Wszystkiemu w głównej mierze będzie winne zmiana biegunów magnetycznych Ziemi, która spowoduje fale pływowe, zalania oraz podtopienia. Europa zachodnia z kolei ma zmagać się z dużymi wichurami, które tam mogą powodować sporo szkód. Mogą być też nawet takie, które spowodują uszkodzenie niektórych zakładów produkcyjnych, co wpłynie na dostawy praktycznie w całej Europie i świecie. 

Latem dojdzie jednak do pogorszenia się sytuacji na Ukrainie i również skażenia tak zwaną pomarańczową chmurą. Może wówczas dojść do skażenia, ale głównie będzie to dotyczyło województw wschodnich, a więcej w tym wypadku będzie paniki medialnej, bo zagrożenie okaże się ostatecznie znacznie mniejsze niż w rzeczywistości. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.