Wytłumaczenie ostatnich niby nietrafionych prognoz, a jednak ostatecznie częściowo trafionych

Wygląda na to, że moje miesięczne prognozy sprawdziły się znacznie szybciej niż przypuszczałem wcześniej. 

Wypada przez czytelnikami wytłumaczyć niby moją ostatnią pomyłkę z prognozami. Co prawda prognozowałem duże ocieplenie w okresie 15-20 kwietnia. I to ocieplenie rzeczywiście było, tylko że koło...13-15 kwietnia. Jak wiecie operuje w prognozach pogodowych wyłączanie kartami tarotami, a te nie znają pojęcia czasu. Czasami niektóre zdarzenia potrafią przyjść szybciej lub później i to nawet w kilkudniowych odstępach czasu.

Zapewne pamiętacie jak mówiłem w prognozie miesięcznej, że w drugiej dekadzie kwietnia czeka nas powiew lata. I tak też był. Koło 13-15 kwietnia mieliśmy wręcz wyborną pogodę, a przedtem jeszcze podobną na przełomie I i II dekady. Następnie wspominałem, że prawdopodobnie w trzeciej dekadzie kwietnia czeka nas duże załamanie pogody z deszczem i silnym wiatrem. Jak się okazało, to załamanie przyszło już prawdopodobnie teraz, a więc na kilka dni przed rozpoczęciem trzeciej dekady kwietnia. 

Prawdopodobnie przez najbliższych kilkanaście dni będzie lało, wiało i to mocno. Według mnie codziennie czeka nas konwekcyjny opad, a padać naprawdę będzie sporo. Do tego temperatura nie będzie zbyt wysoka, ale tutaj muszę się zgodzić z prognozami, że na jakiejś ocieplenie poczekamy prawdopodobnie aż do końca kwietnia. Także ładniej i ciepłej pogody w kwietniu już raczej chyba nie uświadczymy. 

Taka jest przewrotność pogodowych wróżb kartami tarota, które mają swoją specyfikę. Czasami wszystko może się zdarzać później, czasami szybciej. Tak na przykład źle odczytałem wróżby na luty, kiedy myślałem, że jedno połączenie oznacza mróz, a okazało się, że to będą burze. A burz w lutym mało kto się spodziewa. Tak samo nie trafiłem na przykład w lipcu 2021, który był bardzo parny i bardzo gorący, a ja myślałem, że będzie bardzo zimny. 

A przez najbliższe dwa tygodnie czeka nas sporo deszczu, myślę że zdecydowanie więcej niż mówią nam aktualnie prognozy. Także na ładną pogodę poczekamy aż do maja. Sam jednak sądziłem, że załamanie aury przyjdzie dopiero za kilka dni.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026