Wstępna prognoza na lato: La Ninę poczujemy już w czerwcu?

Chociaż mamy środek wiosny to powoli niektórzy z nas myślą już o wakacjach i jaka będzie aura podczas tego okresu. 

Za nami dwa miesiące meteorologicznej wiosny i sprawdzą się moje przewidywania odnośnie tej pory roku. W prognozie na tą porę roku pisałem, że będzie najcieplejsza od 2019 i prawdopodobnie niemal na 99% już nie stanie na przeszkodzie, aby tak się stało. Nawet jeśli maj wyszedłby w normie lub poniżej to wiosna zimna nie będzie, a według mnie również maj powinien być miesiącem dosyć ciepłym, także wiosna zapisze się nawet jako rekordowo ciepła i raczej już nic nie spowoduje, żeby doszło do zbicia tej bardzo dużej anomalii. 

A co dalej w pogodzie? Wielu zastanawia się więc jakie będzie nadchodzące lato i czy będzie kontynuowało trend pogody z wiosny. Otóż według moich wstępnych prognoz....nie. Od dawna dosyć umiarkowanie w moich prognozach widać pierwszy miesiąc lata czerwiec. Nie będzie w nim wielkich fal upałów, a raczej w większości temperatury w okolicach normy lub lekko powyżej, także bez wielkich rewelacji jak w ostatnich latach. Druga połowa miesiąca może być dosyć przekropna, więc o wakacyjnej aurze zapomnijmy. 

Od dawna na łamach bloga piszę, że fatalnie zapowiada się lipiec. Zwłaszcza pierwsza i druga dekada mogą być nie tylko najzimniejsze od lat, ale również dosyć deszczowe, a więc lipiec może być zupełnie inny niż w dwóch ostatnich latach, kiedy przyniósł sporo umiarkowanej aury ze słońcem i przyjemną temperaturą. Poprawa pogody zacznie się dopiero w trzeciej dekadzie miesiąca, kiedy możemy liczyć na kilka dni z przekroczeniem temperatur 30-33, a więc lipiec tak naprawdę, podobnie jak zresztą kwiecień, będzie miesiącem pogodowych skrajności. 

Najlepszym miesiącem lata tym razem powinien być sierpień. Nie powinno być w nim meczących upałów, parności jak w 2022 i 2023, a raczej przyjemne temperatury rzędu 26-28 stopni, a większa część miesiąca upłynie bez większych opadów. Prawdopodobnie sierpień ostatecznie podniesie anomalię okresu letniego, który przez to zapisze się w okolicach powyżej normy wieloletniej, chociaż tak naprawdę w subiektywnym odczuciu może być najchłodniejszy od lat, zwłaszcza takie mogą być czerwiec i przede wszystkim lipiec. 

Nie jest więc wykluczone, że sprawdzą się prognozy naukowców i La Ninę w Polsce poczujemy już właśnie od czerwca. Pierwsza połowa lata zapowiada się wręcz fatalnie, zwłaszcza okres 15 czerwca - 20 lipca, który może znacznie poniżej normy wieloletniej. Znacznie lepsza powinna być druga połowa lata po 20 lipca aż do końca sierpnia, która przyniesie taką pogodę, na jaką czekamy, a więc ze słońcem i pogodnym niebem i temperaturami powyżej 26 stopni.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026