Wstępna pogoda na majówkę: Ciepło, ale burzowo i deszczowo

Wygląda na to, że przełom maja i kwietnia oraz sama majówka będą z pogodą dosyć mocno przekropną i burzową.

Chyba wszyscy lubimy kwietniowo-majowy upał. Wówczas to ciepło nie jest takie męczące jak w okresie czerwiec-sierpień i również Słońce nie jest tak agresywne i palące jak w tamtym okresie. Mniej więcej podobnie wygląda lato oraz wiosna i jesień w Ameryce Południowej, gdyż dzień jest tam znacznie krótszy niż u nas, a Słońce przez to niżej wędruje nad horyzontem.  Podobnie odczuwamy u nas upał również jesienią, na przykład we wrześniu rok temu, który również był, pomimo wysokich temperatur, bardzo przyjemny. 

A co dalej w pogodzie? W środę czeka nas ochłodzenie, ale nie będzie ono jakiejś duże jak pierwotne to wyglądało i tutaj znowu sprawdzą się moje prognozy. Także radziłbym Wam nie przejmować się prognozami na tydzień po 16 kwietnia, gdyż obecnie mamy ujemne NAO i prognozowanie na tak długi czas jest obarczone dosyć dużym błędem. Na razie po krótkim ochłodzeniu w środę czeka nas ponowne ocieplenie do granic 18-20 stopni w ciągu dnia, więc będzie naprawdę przyjemnie, chociaż może się chmurzyć i przelotnie padać. 

Jak pisałem wcześniej koło 15-20 kwietnia zamiast prognozowanego przez fatalne i coraz gorsze modele pogodowe ochłodzenia, prognozuję znowu duże przejściowe ocieplenie do okolic 25-28 stopni. Aura rzeczywiście znowu zacznie się psuć w trzeciej dekadzie kwietnia, ale nie będzie to żaden atak chłodów, a załamanie pogody z wiatrem, deszczem i burzami, a więc zrobi się mało przyjemnie, ale deszcz w kwietniu jest potrzebny, zwłaszcza przy wysokich temperaturach, żeby na dobre rozkwitła i tak przyspieszona wegetacja. 

A co nas czeka w majówkę, bo pewnie większość z Was z niecierpliwością czeka na prognozę na ten czas. Według moich prognoz aura może nas nieco zawieźć. Zimno na pewno nie będzie, bo w granicach 20-25 stopni, ale niestety może się chmurzyć i przy tym popołudniami i wieczorami mogą zacząć się pojawiać się punktowe burze, których będzie dosyć sporo. Taka zmienna aura utrzyma się mniej więcej od 2 do 5 maja. Trzeba będzie więc uważnie śledzić pogodowe radary, bo burze mogą nam zepsuć wyjazdy na łono natury. 

Także żadnego wielkiego ochłodzenia po 15 i 20 kwietnia nie będzie, a i na Majówkę też żadnych wielkich chłodów się nie spodziewajcie. Pisałem, że koło 8-9 kwietnia zacznie się prawdziwa wiosna i tak też się stanie, a modele pogodowe przez zmiany klimatu będą coraz gorsze, co zresztą już od jakiegoś czasu widać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026