Stabilne i trwałe ciepło dopiero po 15 maja
Wygląda na to, że obecne załamanie aury, które rozpoczęliśmy w połowie kwietnia potrwa znacznie dłużej z małymi przerwami.
Załamanie aury z deszczem i silnym wiatrem, które prognozowałem na trzecią dekadę kwietnia, przyszło znacznie szybciej niż przypuszczałem, bowiem już w połowie kwietnia. Wcześniej sądziłem, że przyjdzie koło 20-22 kwietnia. Pośpieszyło się trochę i moja pomyłka w obliczeniach wynosiła zaledwie cztery dni. Tutaj muszę przyznać, że modele pogodowe trafiły dobrze, choć ja również w prognozie na kwiecień pisałem o dużym załamaniu aury. Tak też się stało, jednak modele teraz po prostu z czasem przewidziały to lepiej Wyjaśniłem to w tekście "Wytłumaczenie ostatnich prognoz niby nie trafionych, a jednak trafionych".
A co nas czeka dalej w pogodzie? Wygląda na to, że załamanie aury, które obecne doświadczamy, będzie znacznie dłuższe niż sądziliśmy. Co prawda w prognozie na Majówkę pisałem, że początkowo zapowiada się ładna, ale po 2-3 maja nasuną się burze z frontem, co potem spowoduje spore ochłodzenie i kolejne załamanie aury. To będzie kolejny początek zwariowanej pogody, bo prawdopodobnie jeszcze po 7-8 maja czeka nas tydzień z deszczem i niezbyt wysoką temperaturą.
Nie jest wykluczone, że po tych opadach koło 13-15 maja pojawią się tradycyjni Zimni Ogrodnicy, a nocami nawet przymrozkami do -5 stopni. Na szczęście to nie potrwa długo, bowiem obiecałem, że w maju na dłużej władzę przejmą słoneczne wyże. I tak też się stanie, ale dopiero właśnie w połowie miesiąca. Tym razem nie popełniam błędu jak z kwietniem i wszystko przyspieszam, bowiem w ostatnich latach ładna pogoda na stałe przychodziła dopiero właśnie po 15-20 maja i widać teraz też się tak stanie.
W trzeciej dekadzie miesiąca jest szansa na kilka cieplejszych dni i to prawdziwie letnich z temperaturami powyżej 25-27 stopni. Do tego będzie sporo słońca i sucho, więc może znowu powoli pojawiać się posucha, zwłaszcza że czerwiec również w pierwszej połowie nie zapowiada się na zbyt deszczowy ani nawet jakoś bardzo ciepły. Maj jak pisałem we wstępnej prognozie powinien zapisać się jednak jako miesiąc ciepły i jednak dosyć deszczowy, głównie w pierwszej połowie tych opadów będzie naprawdę sporo.
Gdybyście pytali, dlaczego znowu na trwałe ciepło i ładną pogodę musimy czekać do 15-20 maja to odpowiadam i pisałem już wcześniej. Początek nowej Małej Epoki Lodowej, która rozpoczęła się w 2020 roku. Na szczęście jak pisałem w tym roku nieźle zapowiada się październik i pierwsza część listopada, więc ładna aura potrwa tym razem dłużej niż ostatnio.
Komentarze
Prześlij komentarz