Prognoza na tydzień: Zacznie wracać lato
Chociaż niektórzy obawiają się zapowiadanych chłodów na nowy tydzień, to według moich prognoz niedługo zacznie wracać lato.
Już od dawna moje prognozy zamiast zapowiadanych chłodów w drugiej dekadzie kwietnia, widziały powrót...ciepłych mas powietrza. Pogoda miała się zacząć zmieniać koło 14-15 kwietnia, a tydzień temu już pisałem, że koło weekendu dojdzie do dużego załamania aury z deszczem i silnym wiatrem. Tak też się stało, gdyż nad północnymi rejonami zaczęły przechodzić niże, które przyniosły kwietniowe burze oraz opady deszczu. Przypomnijcie sobie mój tekst "Koło 15-20 kwietnia czeka nas przejściowo lato",
Co więc nas czeka w nowym tygodniu? Zapowiada się on niezwykle ciekawie. Jeszcze w poniedziałek ma być dosyć ciepło. Od wtorku według oficjalnych prognoz ma się zacząć ochładzać. Czy tak się stanie? Moje prognozy od dawna się zgodne z tym, co pokazują modele pogodowe do wtorku. Według mnie kolo poniedziałku, wtorku nad Polską dojdzie do starcia ciepłych i zimnych mas powietrza, co oczywiście spowoduje burze, których sporo będzie zwłaszcza w poniedziałek. Według mnie to starcie pogodowe wygra we wtorek...ciepło.
Wszystkie prognozy pokazują od wtorku, środy duży zjazd temperatur do okolic 9-10 stopni i deszcz. Według mnie od środy rzeczywiście czekają nas zmiany, ale raczej w kierunku...ciepła. Codziennie od połowy tygodnia powinno się robić coraz ładniej i cieplej, aż temperatura pod koniec tygodnia sięgnie nawet powyżej 23 stopni. Do tego popołudniami i wieczorami mogą zacząć pojawiać się burze, które przyniosą potrzebne opady deszczu, bo zaczęła się robić posucha, a kwiecień jest w sumie drugim z rzędu miesiącem z bardzo niską sumą opadów.
To też moim zdaniem niedługo się zmieni, a druga połowa kwietnia zapowiada się bardziej przekropnie niż pierwsza. Nadal mamy praktycznie ujemną fazę NAO, więc prognozowanie oficjalnymi modelami jest dosyć trudne, nawet na więcej niż jeden dzień. Dlatego nie sugerowałabym się nimi nawet na poniedziałek i wtorek, gdyż prawdopodobnie w okolicach tych dni oficjalne prognozy nagle się zmienią i zaczną widzieć ciepło, a nie powrót zimnych mas powietrza. Obiecałem, że prawdziwa wiosna przyszła 8 kwietnia bez większych ochłodzeń.
Jeśli tak się stanie jak pisze, dojdzie do totalnej kompromitacji pogodowych modeli, a jak wspomniałem moje prognozy od dawna pokazywały mi w połowie kwietnia powrót lata i to co najmniej na 8-9 dni. Większe deszcze czekają nas niestety dopiero w trzeciej dekadzie miesiąca, więc na zażegnanie posuchy musimy jeszcze trochę poczekać.
Komentarze
Prześlij komentarz