Prognoza na Majówkę: Będzie całkiem niezła

Chociaż druga połowa kwietnia wyraźnie nas rozczarowała, to jednak początek maja będzie pogodowo całkiem, całkiem. 

Mamy déjà vu. Zgodnie ze świecką tradycją ostatnich lat, w kwietniu nastąpiło wyraźnie ochłodzenie do tego stopnia, że pojawiły się przymrozki, a w dzień temperatura z trudem przekracza nawet 5 stopni. Do tego wieje silny wiatr i często pada, a niebo jest zachmurzone. Aura znamienna raczej dla przełomu lutego i marca, a nie końcówki kwietnia. Jednak do tych załamań aury w kwietniu się chyba wszyscy powoli w ostatnich latach już raczej przyzwyczailiśmy.

Jednak powoli widać poprawę pogody. Jeszcze co prawda musimy uzbroić się w cierpliwość, bo ta nadejdzie dopiero po kwietniowej pełni, a więc najwcześniej w przyszły weekend. Do tego czasu czeka nas dalej aura iście barowa z przelotnymi opadami deszczu i tradycyjnie silnym wiatrem, zwłaszcza w środę i czwartek, kiedy znowu aura się załamie i temperatura ponownie będzie oscylować w granicach normy z lutego, a nie drugiej połowy wiosny. 

A jaka będzie aura na Majówkę? Sporo czytelników mnie pyta o prognozę, więc podaję. Majówka zapowiada się całkiem nieźle. Pierwsze trzy dni całkiem, całkiem. Co prawda nie będzie jakiś wielkich szaleństw pogodowych, bo temperatura, zwłaszcza 2 i 3 maja bardziej będzie oscylować w granicach normy wieloletniej, ale za to powinno być słonecznie i sucho może oprócz 2 maja, więc aura będzie idealna do spędzania czasu poza domem i na majowe wycieczki w plener. 

Na pewno pogoda zmieni się w weekend. Nie jest wykluczone, że koło 3-4 maja przyjdzie do Polski front, który przyniesie opady i burze, ale za nim może stać się jeszcze cieplej, zwłaszcza w niedzielę. Trzeba jednak uważać na to, że w weekend popołudniami i wieczorami mogą zacząć pojawiać się wiosenne burze z racji napływu wilgotnego i chwiejnego powietrza i starcia ciepłego powietrza z chłodniejszym. Wygra to starcie ciepło, ale jak pisałem trzeba uważać w weekend na pojawiające się punktowe burze i lokalne opady. 

Także Majówka w tym roku pozytywnie nas zaskoczy, chociaż 2 maja i w weekend może aura na chwilę się załamać i gdzie nie gdzie popada. Na szczęście nie będzie to jakiejś duże załamanie aury, ale pogodowa przeplatanka nas czeka, tym razem w wersji cieplejszej niż teraz. I lepiej skorzystać z pogody, bo kolejne duże załamanie czeka nas po 7 maja. Pamiętajcie, że z niektórymi prognozami mogę się mylić nawet o 2-3 dni.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026