Pogodowe oblicze maja: Wreszcie będzie ciepły?
Powoli zbliżamy się do maja, który wreszcie po kilku latach przerwy powinien okazać się miesiącem znacznie powyżej normy.
Ciężko w to uwierzyć, ale ostatni raz maj znacznie powyżej normy na terenie całego kraju mieliśmy w...2018 roku, a więc blisko sześć lat temu. Od tego czasu maje zapisywały się albo poniżej normy albo w normie. Najlepszy maj mieliśmy w ostatnich latach w 2022 roku, który okazał się nie tylko dosyć słoneczny i suchy, ale też tylko w okolicach normy, a ciepły tylko na południu Polski. To był jednak tylko mały przerywnik, bo w 2023 znowu zanotowaliśmy maj poniżej normy, co prawda tylko -0.6. No, ale zawsze jednak jest to maj poniżej normy.
A jaki będzie tegoroczny maj? Pierwszy tydzień całkiem niezły, z przekroczeniem temperatur nawet o 20 stopni. Jednak jeszcze podczas Majówki zaznaczą się zmiany, które będą zapowiedzią dłuższego załamania się aury. W sobotę, 4 maja nadejdzie front atmosferyczny nad Polskę, który przyniesie burzę i opady, a za nim znacznie się ochłodzi. Co prawda jeszcze początkowo nie będzie to jakiejś wielkie ochłodzenie, bo tylko prawdopodobnie do okolic normy.
Większe zmiany czekają nas w nowym tygodniu. Koło 6-8 maja zaznaczy się bardzo duże ochłodzenie, które może potrwać nawet kilka dni. Nie jest wykluczone, że będą to wcześniejsi tak zwani Zimni Ogrodnicy. Aura zacznie poprawiać się w połowie miesiąca. W tym miejscu zaznaczę, że w okolicach 15-24 maja na 8-10 dni zagości w Polsce upał, a przynajmniej temperatury na poziomie 25-27 stopni. To spowoduje, że ostatecznie maj zapisze się znacznie powyżej średniej wieloletniej.
Kolejne zmiany czekają nas oczywiście po majowej pełni. W trzeciej dekadzie maja znowu powinno się ochłodzić, ale bardziej do okolic normy niż jak to pokazują niektóre modele znacznie poniżej normy. Będzie więc dosyć przyjemnie bez meczącego upału, ale noce znowu mogą być dosyć chłodne, a czasami gdzie nie gdzie może nawet przelotnie popadać. Także jak widać część trzeciej dekady maja będzie w pogodzie taka sobie bez większych rewelacji, choć też bez rekordów temperatur.
W maju jak widać czeka nas i krótki strzał zimna z opadami i krótki strzał ciepła od polowy miesiąca, więc dostaniemy niemal każdy rodzaj pogody, podobnie jak w kwietniu. Ostatecznie jednak maj powinien zapisać się w granicach 1.5-2.5 powyżej norny, dzięki bardzo ciepłej drugiej dekadzie miesiąca. Miejscami będzie to też miesiąc burzowy i deszczowy, zwłaszcza w pierwszej połowie. Pamiętajcie, że w prognozach mogę się mylić o nawet kilka dni do przodu lub do tyłu.
Komentarze
Prześlij komentarz