Niedługo zamiast GO będziemy marznąć
Co prawda idee niektórych możnych tego świata odnośnie ratowania klimatu poprzez ograniczenie emisji CO2 spotkały się z ostrą krytyką, ale niedługo to zamiast Globalnego Ocieplenia będziemy raczej marznąć.
Już od dawna na łamach mojego bloga piszę o tym, że Globalne Ocieplenie
powoli się kończy, a zaczyna Nowa Epoka Lodowa. Wszystko zaczęło się
przed pandemią koronawirusa w 2020, kiedy mieliśmy do czynienia ze
Stellum Koziorożca, która właśnie nie dość, że rozpoczęła zarazę, to
właśnie spowodowała początek ochłodzenia klimatu. Taki sam proces
mieliśmy w średniowieczu, kiedy po dość długim Średniowiecznym Optimum
Klimatycznym nadeszła Nowa Epoka Lodowa, która trwała potem przez
kilkaset lat.
Teraz właśnie jesteśmy też gdzieś na progu takich zmian. Mówi chociażby o
tym ekspertka do spraw klimatu z Londynu. Valentina Zharkova, profesor
matematyki na Uniwersytecie Northumbria, właśnie opublikowała kolejny
artykuł, który zawiera „pierwsze szczegółowe przewidywania spadku
aktywności słonecznej, co może wpływać na ludzkie życie. Mam nadzieję,
że globalne ocieplenie zostanie zatuszowane przez ten efekt, dając
ludzkości i Ziemi 30 lat na uporządkowanie naszego zanieczyszczenia.
Pojawią się w Europie mroźniejsze zimy niż ostatnio, dość podobne do
tych, jakie występują aktualnie w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Lata
również powinny stać się nieco chłodniejsze i bardziej deszczowe -
powiedziała Zharkova.
Kiedy to może nastąpić? Według moich przewidywań prawdopodobnie już w
okresie 2025. Wtedy może dojść do sporej zmiany klimatu, a od 2026-2027
możemy mieć powrót znacznie mroźniejszych zim niż w chwili obecnej oraz
chłodniejszych okresów letnich. Do tego może wszystkiego dojść
efekt...przebiegunowania biegunów magnetycznych Ziemi, co spowoduje
dodatkowo komplikacje związane z klimatem. Nie jestem zatem wykluczone,
że część z nas zacznie szukać na Ziemi do życia szukać znacznie
cieplejszych miejsc niż Polska.
Na razie jeszcze globaliści próbują wmówić społeczeństwu, że powinno
ograniczyć konsumpcję w celu ratowania klimatu. Chciałbym zobaczyć ich
miny za 4-5 lat, kiedy klimat znacznie się ochłodzi i w niczym nie
będzie przypominał tego obecnego. Zresztą pierwsze symptomy już są. Rok
2021 zapisał się się w Polsce w okolicach średniej wieloletniej a 2022
tylko nieco ponad 0.8 powyżej normy. W 2020 mieliśmy głównie tylko
ciepłą zimę, które znacznie podniosła średnią dla całego roku, który już
jednak potem wcale taki gorący nie był oprócz co najwyżej ładnego
słonecznego sierpnia i ciepłego, choć deszczowego października.
Co prawda takie zmiany widać na razie w naszej części świata, ale nie
wykluczam, że to się rozszerzy. Już przecież ostatnio mieliśmy rekordowe
mrozy w USA i w Azji Wschodniej, gdzie w najzimniejszych momentach
temperatura spadała nawet poniżej -50 stopni!. I to w czasie połowy
lutego, kiedy robiło się już znacznie cieplej. Także moim zdaniem i nie
tylko moim Globalne Ocieplenie powoli się kończy, a niedługo zaczniemy
poważnie marznąć.
Komentarze
Prześlij komentarz