Nagła zmiana prognoz, przed nami przekropny i ciepły weekend
Według co niektórych portali mieliśmy mieć ładny weekend, a załamanie aury miało przyjść dopiero w przyszłym tygodniu.
Jeszcze w środę i czwartek większość portali i prognoz twierdziła, że w piątek oraz w weekend czeka nas bardzo ładna pogoda. Jedynie portal Królowej napisał, że rzeczywiście w niedzielę coś tam popada (brawo, jako jedyny blog oprócz mojego), a reszta nawet nic nie wspomniała na temat opadów. Nagle w czwartek wieczorem zmieniły się prognozy, które jeszcze w środę wieczorem i w czwartek rano widziały w piątek i sobotę piękną, słoneczną pogodę.
Tymczasem ja w swojej prognozie na weekend napisałem w tekście ''Koło 15-20 kwietnia czeka nas nawet przejściowo lato" napisałem dokładnie - Niektórzy zaczęli się obawiać, że po 15 kwietnia znowu przyjdzie do Polski chłodniejszy okres. Moim zdaniem nic takiego nie nastąpi, a wręcz przeciwnie. Od dawna wspominałem o napływie bardzo gorących mas powietrza po 11-12 kwietnia. I tak też się stanie. Jednak prawdopodobnie najpierw pod koniec przyszłego tygodnia będzie to napływ wilgotnych mas powietrza i sporo przelotnie popada i też zagrzmi. A nie jest wykluczone, że i pojawi się też niż genuański jeśli napłynie bardzo ciepłe powietrze z południa Europy.
Jak widać prognozy w czwartkowy wieczór nagle zaczęły się o dziwo zmieniać. Od piątku ma już codziennie padać o tym pisałem tylko ja i to jeszcze w niedzielę. Wcześniej miało być sporo słońca i bez chmur. A tutaj się okazuje, że oprócz piątku popadać ma również w sobotę i niedzielę. Moim zdaniem te opady będą dużo większe niż pokazują to dzisiejsze prognozy, a być może nawet pojawią się jak wspomniałem kwietniowe burze.
W najbliższych dniach postaram się napisać dlaczego modele pogodowe zaliczyły kolejną wtopę nie zauważając deszczu i nagle zmieniając prognozy na piątek i weekend oraz dlaczego są coraz słabsze. Moim zdaniem zalicza również wtopę z najbliższym ochłodzeniem, czego początki zresztą już widać.
Komentarze
Prześlij komentarz