Kwietniowa pełnia przyniesie ocieplenie

Po dwóch tygodniach panowania polarnomorskich mas powietrza wkrótce czekają nas wyczekiwane zmiany w pogodzie.

Wszyscy chyba mamy już dosyć zimnych mas powietrza, które w ostatnich latach wręcz uwzięły się na wiosenne miesiące. Zwłaszcza teraz, kiedy dzień się znacznie wydłużył, a musimy i tak siedzieć w domu z powodu zimna i opadów. Kiedyś nawet widziałem taki prześmiewczy mem. Od grudnia do lutego w Polsce jest zimno i ciemno, od marca do maja zimno i jasno, od czerwca do sierpnia gorąco i jasno, a od września do listopada znowu ciemno i zimno. Jak widać w ostatnich latach ta grafika ma w sumie dosadne znaczenie. 

Na szczęście idą powoli zmiany. 24 kwietnia, a więc dzisiaj mamy kwietniową pełnię, a jak moi czytelnicy wiedzą, po pełni pogoda zawsze się zmienia. Tak samo w sumie jak po nowiu, bo nie tylko pełnia zmienia pogodę, ale również nów, a nawet pierwsza kwadra księżyca. Ale największe znaczenie dla pogody ma właśnie pełnia. I dzięki właśnie pełni doświadczymy teraz tego w mocnym stylu, bo od piątku szykują się diametralne zmiany w pogodzie. 

Jeszcze w środę i czwartek niestety zimno z przelotnymi opadami deszczu, a nad południowe i centralne rejony naszego kraju nasunie się front atmosferyczny. Przyniesie dosyć duże opady, a będą takie miejsca, gdzie spadnie nawet miesięczna norma opadów za kwiecień w najbliższych dniach, bo padać przekropnie będzie niemal codziennie od środy do weekendu. Ale to dobrze, bo znowu zaczęło robić się sucho, a nadchodzące wysokie temperatury spowodują, że znowu może pojawiać się posucha w okresie wiosennym. 

W przyszłym tygodniu czeka nas wystrzał ciepła. Temperatury znowu jak w pierwszej połowie kwietnia zaczną przekraczać nawet 22-24 stopnie. Taka aura utrzyma się do majówki. Po 1 maja nieco się ochłodzi, ale bardziej do okolic normy. Także jak pisałem w prognozie na początek maja nie będzie aż tak źle jak niektóre modele jeszcze pokazywały, a więc zimno i deszcz. Co prawda deszcz się pojawi, zwłaszcza 2 maja i w weekend, kiedy do Polski nasunie się front atmosferyczny z burzami i zepsuje nam drugą część majówki. 

Natomiast jutro postaram się przedstawić miesięczną prognozę na maj, a zapowiada się w sumie dosyć ciekawie i czekają nas pogodowo dwie niespodzianki, zwłaszcza w pierwszej części miesiąca. Jedna przyjemna, druga już niestety znacznie mniej. Jednak już teraz mogę powiedzieć, że maj powinien być w tym roku znacznie ponad normę.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026