Zbliża się ochłodzenie, ile czasu potrwa?

Przed nami duże ochłodzenie, które przytrafi się w sam raz na początek nowego tygodnia i nawet potrwa trochę dłużej. 

Większość z nas przywitała już wiosnę. Tymczasem aura w nowym tygodniu szykuje nam przykrą niespodziankę. Zgodnie z moimi prognozami miesięcznymi prognozami i to już z połowy lutego, w najbliższych dniach temperatura spadnie nawet o dziesięć stopni. Zanim do tego dojdzie czeka nas jeszcze dosyć ładna i przyjemna niedziela, która będzie wręcz zachęcać do korzystania z aktywności poza domem. Nacieszcie się tą aurą, bo na najbliższą taką poczekamy i będę chciał na tym skupić się w tym tekście.

Chociaż niektóre media straszyły nas nawet atakiem zimy na początku marca, to jednak jak pisałem nic takiego na szczęście nie nastąpi, a ochłodzenie będzie co najwyżej do okolic normy. Temperatury na poziomie 5-8 stopni w ciągu dnia, to właśnie marcowa norma w pierwszej dekadzie miesiąca, więc zejdziemy z dużych anomalii z lutego do normalności, po wyjątkowo ostatnim ciepłym miesiącu. Dość przypomnieć, że luty zapisał się jako miesiąc powyżej 5.6 stopnia powyżej średniej, co jest wręcz wyjątkowo wysoką anomalią, nawet jak na obecny czas. 

Jak widać marzec w pierwszej połowie już tak ciepły nie będzie. Na szczęście najbliższe ochłodzenie będzie w wersji słonecznej i suchej, więc aura nie będzie jednak tak kiepska jak przez większą część lutego. Mroźniejsze mogą być zza to noce i poranki, bo temperatura może spadać nawet poniżej zera, a momentami nawet poniżej -5 stopni we wschodnich i północnych regionach kraju. I może to nawet dobrze, że przyjdzie ochłodzenie, bo to zatrzyma wegetację, a jej szybki rozwój na początku marca mógłby spowodować później poważne szkody. Dzięki temu do tego nie dojdzie.  

I teraz najważniejsze pytanie, ile czasu potrwa nadchodzące ochłodzenie? Według mnie około nawet dziesięciu dni. A więc jeśli liczyć początek ochłodzenia od poniedziałku 4 marca, to nawet może potrwać do okolic 12-13 marca. Czyli zgadzałoby się to również z moimi wcześniejszymi prognozami długoterminowymi, kiedy pisałem, że cieplejsza aura powróci do nas dopiero w drugiej dekadzie marca. I to też nie na długo, bowiem po 21-22 marca czeka nas kolejne ochłodzenie do okolic normy, które potrwa aż do Świąt. 

Jak widać w pogodzie czeka nas swoista przeplatanka, na szczęście w wersji suchej. Co może nam uprzykrzać w najbliższym czasie pogodę, to silniejsze porywy wiatru, o których również wspominałem w prognozie na marzec. Jak widać na taką stabilniejszą i cieplejszą wersję wiosny poczekamy nawet do przełomu pierwszej i drugiej dekady kwietnia, kiedy na dobre na dłużej zrobi się wreszcie cieplej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026