Wstępna prognoza na kwiecień: Ciepły, ale przekropny

Wygląda na to, że po kilku latach kwiecień wreszcie będzie miesiącem znacznie powyżej średniej normy. 

Jak widzicie na marzec prognoza w miarę mi się sprawdziła. Jest dosyć ciepły, chociaż niektórzy straszyli nas wielką zimą. Ja pisałem już w lutym, że nic takiego nie nastąpi. Mieliśmy też kilka cieplejszych dni w w drugiej dekadzie. Jedynie myślałem, że potrwają dłużej, ale po prostu czasami źle odczytuję niektóre rzeczy z moich prognoz. Dodatkowo w najbliższych dniach ma mocniej powiać, o czym też wspominałem w swoich prognozach o silniejszym wietrze w marcu, który może nam jednak momentami potęgować odczucie zimna. Na dodatek jest to też miesiąc suchy, co też prognozowałem.

A jaki będzie kwiecień? Ostatnie kwietnie bardzo nas zawodziły. Dość przypomnieć, że poprzedni ciepły kwiecień mieliśmy dosyć dawno, bo w...2019 roku. Od tego czasu notowaliśmy kwietnie albo w normie albo poniżej normy jak w latach 2021-2023. Warto tutaj wspomnieć o tym, że przez to kwietnie w ostatnich latach kwietnie nawet się schłodziły i przypominają nawet te z lat 80-tych. Najcieplejsze kwietnie mieliśmy na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku. Od tego czasu praktycznie są coraz chłodniejsze. 

Wygląda jednak na to, że w 2024 roku czeka nas wielka zmiana. Chociaż co prawda jeszcze początek miesiąca zapowiada się już tradycyjnie zimny, to jednak od dawna piszę o dużym ociepleniu po 8 kwietnia. Wówczas powinna przyjść trwała wiosna i dmuchnie bardzo ciepłym powietrzem z południa Europy. I co ciekawa taka aura potrwa przez większą część drugiej i nawet początek trzeciej dekady miesiąca.  Pierwsza i druga dekada zapowiadają się też dosyć sucho i słonecznie, a więc bardzo przyjemnie. 

Zmiany mogą przyjść tradycyjnie po kwietniowej pełni. Trzecia dekada co prawda pozostanie ciepła, ale jednocześnie zachmurzy się, mocniej popada oraz powieje. Wygląda na to, że trzecia dekada miesiąca sprawi, że ten miesiąc zapisze się jako wilgotny, bo wcześniej też może trochę przelotnie popadać oraz nawet zagrzmieć. Więc chyba tylko marzec przerwie serię bardzo wilgotnych miesięcy, a na bardziej suche chwile poczekamy do przełomu maja i czerwca oraz drugiej połowy roku, która będzie bardziej słoneczna. 

Także jak widać kwiecień 2024 zapowiada się zupełnie inaczej niż kilka ostatnich. Może oprócz początku miesiąca powinno być przez większą czasu miesiąca dosyć ciepło, a nawet bardzo ciepło w drugiej i trzeciej dekadzie. Pojawią się też wiosenne burze, których na wiosnę nie mieliśmy od lat ze względu na przedłużające się chłody. W 2024 roku na szczęście na prawdziwą wiosnę nie będziemy musieli czekać aż do końca maja.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026