Pogodowa przeplatanka aż do 8 kwietnia

Pierwsza połowa marca ma bardzo kiepskie usłonecznienie, zwłaszcza na południu i wschodzie Polski. Na szczęście niedługo to się zmieni. 

Zgodnie z moimi miesięcznymi prognozami, pierwsza połowa marca jest dosyć ciepła, ale brzydka. Ładnych i słonecznych dni można w zasadzie policzyć, oprócz północy Polski, na palcach jednej ręki. Dominują raczej chmury stratus i do tego od poniedziałku bardzo mocno pada, zwłaszcza w regionach południowych i wschodnich. Tak naprawdę średnią temperaturę dla marca wyrabiają bardzo ciepłe noce, podobnie jak w lutym. W dzień już tak ciepło nie jest, więc średnia dla obecnego miesiąca może być dla nas trochę myląca. 

Na szczęście zmieni się to w drugiej połowie miesiąca. Powinno być zdecydowanie więcej słońca i cieplej. Przewidziałem duże ocieplenie od czwartku. Co prawda w niedzielę czeka nas jeszcze krótkie załamanie aury i temperatura spadnie. Według mnie jednak nie na długo, bo od wtorku temperatura poszybuje znacząco do góry i przekroczy nawet 15 stopni w połowie przyszłego tygodnia. Będzie też zdecydowanie więcej słońca i mniej opadów deszczu, co pozwoli wyschnąć ziemi na polach i łąkach, gdzie obecnie nie da się nic robić, bo zalega na nich mnóstwo wody.

Co jednak dalej? Jak pisałem kolejne zmiany czekają nas koło marcowej pełni. Wówczas znowu popada i się ochłodzi. Kto wie czy na północy i wschodzie Polski krajobrazy po 24 marca na chwilę się nie zabielą, zwłaszcza nocami, a na Mazurach nie popada nawet deszcz ze śniegiem. To ochłodzenie potrwa około sześciu dni, ale w większości jednak będzie w okolicach normy, dosyć słoneczne i suche. Kolejne ocieplenie na krótko przyjdzie tuż przed Świętami. Temperatura może przekroczyć nawet 15-20 stopni i pojawią się nawet wiosenne burze. 

To nie koniec pogodowych niespodzianek. Jeszcze koło 2-3 kwietnia czeka nas ostatnie duże ochłodzenie, być może nawet znowu z niebezpiecznymi nocnymi przymrozkami. Ono jednak również będzie w wersji suchej i słonecznej. Kiedy wreszcie skończy się ta pogodowa przeplatanka? Prawdopodobnie koło 6-8 kwietnia. Wówczas powinno na dłużej napłynąć cieplejsze powietrza z południa Europy i na termometrach będzie nawet 20-25 stopni, a więc zrobi się nawet letnio w myśl przysłowia kwiecień plecień, co przeplata, trochę zimy, trochę lata.

Jak widać najbliższe jak i dalsze marcowe ocieplenia, to nie będzie jeszcze ta prawdziwa wiosna. Ta przyjdzie dopiero pod koniec pierwszej dekady kwietnia, więc na nią jeszcze trochę poczekamy. Do tego czasu czeka nas pogodowa przeplatanka, a aura się raczej nie ustabilizuje. Temperatura będzie skakać co kilka dni, na szczęście będzie już zdecydowanie mniej opadów i więcej słońca, co jest chyba dla nas bardzo dobrą wiadomością, bo od października czekamy na jakiś dłuższy suchy okres i on powoli nadchodzi. 

Na razie komentarze u mnie na FP będą ograniczone z powodu jednego trolla, który robi niepotrzebną burzę.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026