W przyszłym tygodniu wraca zima i to na dłużej

Początek lutego zgodnie z moimi prognozami zapowiada się dosyć ciepły, ale zima zacznie się powoli do nas wkradać w przyszłym tygodniu. 

Niektóre blogi i portale pogodowe zaczęły już powoli skreślać zimę i praktycznie ogłosiły wręcz wczesną wiosnę. Podobnie jak w sierpniu 2023 pisały wówczas o końcu lata, a pamiętamy doskonale co się wówczas potem działo. Teraz chyba widać, że będzie podobnie, bo niektóre nawet oficjalnie prognozy zaczynają widzieć powoli wkradającą się zimę do naszego kraju wraz z początkiem przyszłego tygodnia. I może być nawet z silnymi śnieżycami na południu Polski!!. Jak widać zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. 

Zapewne pamiętacie moją autorską prognozę pogody na luty. Wówczas pisałem, że po 5-6 lutego do Polski zacznie właśnie wracać zima po dłuższym ociepleniu na przełomie stycznia i lutego. Ostatnie dni rzeczywiście mogły się podobać. Było bardzo dużo słońca i do tego sucho, co tej zimy nie jest częstym zjawiskiem. To pozwoli chociaż na chwilę uspokoić trudną sytuację na rzekach, bo w niektórych miejscach te zaczęły już wylewać, jak chociażby Bug na wschodzie Polski, który podtopił już kilka miejscowości. 

Najbliższe dni do weekendu zapowiadają się dosyć ciepło, niemal wiosennie. Zmiany widać od początku przyszłego tygodnia. Niektóre prognozy widzą duży spadek temperatury w dzień do 2-4 stopni po 6 lutego, ale według moich prognoz atak zimy z biegiem czasu będzie coraz większy. Na razie oficjalne modele pokazują pochód zimy najwyżej na 2-3 dni. Moim zdaniem ten będzie znacznie dłuższy i potrwa co najmniej aż do początku trzeciej dekady lutego, kiedy na krótką chwilę się ociepli. Nie będzie to jednak jeszcze koniec białej pory roku.  

W pierwszym tygodniu lutego musimy uważać też na silny wiatr. Zwłaszcza silnie ma wiać od czwartku, a apogeum wichur mamy mieć w weekend, więc aura będzie raczej mało zachęcająca do aktywności na świeżym powietrzu. Dodatkowo od czasu do czasu może nawet pokropić, więc jednak lepiej ten czas przesiedzieć w domu. Na szczęście według mnie będą to już ostatnie tak duże wichury i opady w lutym, bo potem aura się uspokoi, ale wraz z przejściem wichur i opadów zacznie powoli do nas spływać zimne, ale za to suche powietrze z północy. 

Więc jak widać, pomimo bardzo ciepłego początku, luty w dalszej części pokaże nam bardziej zimowe oblicze, a praktycznie nikt na taki scenariusz nie stawiał. Zwłaszcza modele pogodowe, które praktycznie pożegnały już zimę, a nawet IMGW już też zaczął na dalszą część lutego widzieć powoli większy atak zimy i to praktycznie aż do końca miesiąca. Także zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa wbrew życzeniom co niektórych komentatorów, którzy ludziom mówią to, co chcą usłyszeć, a nie prawdę o pogodzie.   

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.