Czy na wiosnę w pogodzie czeka nas susza?
W ostatnich dniach wreszcie przestało ciągle padać. Czy to znaczy, że podczas nadchodzącej wiosny czeka nas znaczna susza?
Wreszcie trochę odetchnęliśmy od tego paskudnego deszczu. W weekend praktycznie nie padało poza punktowymi burzami na północy kraju. W najbliższym tygodniu również powinno być więcej słońca, bo jednak może pokropić we wtorek i środę również w północnych rejonach kraju. Nie będą to jednak opady duże, a raczej pochodzenia burzowego, więc na pewno nie tak intensywne jak w ostatnich tygodniach i miesiącach. Najwięcej popadać ma w środę, ale poza nią na szczęście na razie większego deszczu nie widać.
Co więcej, pod koniec tygodnia ma się rozpogodzić, a w sam raz na początek meteorologicznej wiosny 1 marca temperatury mają poszybować nawet powyżej 15 stopni, co jest bardzo dużą anomalią jak na początek marca. Do tego ma być bardzo dużo słońca, czego brakowało w ostatnich miesiącach. Jesteśmy jednak dopiero na końcu zimy, więc takie wahania aury mogą się jeszcze zdarzać w jedną i drugą stronę. Na razie o brak deszczu nie musimy się więc obawiać, a w niektórych miejscach w kraju wilgotność gleby przekracza nawet 100%.
Niepokojąco wygląda jednak prognozy na dalszą część wiosny. Marzec zapowiada się dosyć suchy, a silniejsze porywy wiatru, które prognozuję w tym miesiącu, mogą spowodować, że ziemia szybciej może się wysuszać. I to jeszcze właśnie przed wiosennymi zasiewami, które pójdą w tym roku prawdopodobnie znacznie szybciej niż w ostatnich latach. Czy więc grozi nam susza w najbliższych miesiącach, taka jak w 2023 i 2020 w kwietniu? Moim zdaniem nie, ale rzeczywiście mogą pojawić się co najwyżej okresy posuchy.
Takie zdarzenia mogą mieć miejsce w kwietniu i maju. Na dodatek te miesiące mogą być w tym roku dosyć ciepłe, więc gleba może się wysuszać znacznie szybciej. Na szczęście według moich prognoz kwiecień będzie w tym roku dosyć dynamiczny, a wilgoć na polach i ogrodach zapewnią nam burze, których może być naprawdę sporo. Więcej deszczu będzie od połowy czerwca, kiedy szybciej niż zazwyczaj przyjdą deszcze świętojańskie, które mogą nam zepsuć pierwszą połowę lata, a ta może być dosyć brzydka w tym roku.
Także susza w tym roku jakaś duża nam na pewno nie grozi. Co najwyżej zdarzą się okresy posuchy, zwłaszcza na wiosnę, ale nie będą one jakiejś szczególnie duże, takie jak chociażby rok temu. I całe szczęście, bo wiosna zapowiada się w pogodzie podobna do tej z 2018, a więc bardzo ciepła i słoneczna, czego dawno nie było.
Komentarze
Prześlij komentarz