Pogodowe oblicze lutego: Coraz cieplejszy

Za kilka dni rozpoczynamy luty, który jest jednym z najszybciej ocieplających się miesięcy w naszej szerokości geograficznej. 

Luty podobnie jak styczeń, jest najszybciej ocieplającym się miesiącem w naszej szerokości geograficznej. W ostatnich latach jedyny zimny luty mieliśmy w 2021 roku, kiedy jego średnia temperatura zapisała się w granicach -1.5 stopnia poniżej normy. W pozostałych okresach mieliśmy bardzo ciepły luty, a jego średnia temperatura wynosiła nawet cztery stopnie powyżej normy, a zazwyczaj kończyło się nawet na trzech stopniach powyżej średniej wieloletniej, co oznacza naprawdę wyjątkowo ciepły miesiąc. 

Tak naprawdę poza 2021 rokiem dawno już nie mieliśmy potężnej zimy w lutym. Co prawda rok temu trochę jej było na północy Polski, gdzie przez kilkanaście dni w pierwszej połowie leżał u nas śnieg i to nawet dobre pół metra, ale ciepła druga dekada i początek trzeciej spowodował jednak, że ten miesiąc i tak wyszedł powyżej normy. Chociaż już nie tak bardzo ciepło jak kilka ostatnich tych miesięcy, bo "tylko" 1.6 stopni powyżej normy. To właśnie dzięki właśnie styczniom i lutym średnia całego roki ostatnio poszybowała bardzo do góry. 

Swoje robi też słońce. W lutym dzień już wyraźnie się wydłuża, a pod koniec miesiąca jest dłuższy od najkrótszego dnia w roku już o blisko dwie godziny. Wysoko kooperujące słońce powoduje znaczy wzrost temperatury, zwłaszcza w ciągu dnia. Noce i ranki są jednak dosyć chłodne ze względu na wychłodzenie się gruntu po okresie grudzień - luty. No i też warto przypomnieć, że mamy do 15 lutego najzimniejszy okres w roku, kiedy jest właśnie potencjał na największe mrozy, a nie w grudniu czy styczniu. Do początku lutego jednak ich nie będzie. 

Warto też dodać, że luty to najbardziej suchy miesiąc w roku. Właśnie on oprócz kwietnia w skali roku przynosi najmniej opadów. Inaczej było w 2022, kiedy okazał się bardzo wilgotny oraz dosyć wietrzny. Także nawet luty potrafi przynieść dosyć zmienną i nieprzewidywalną pogodę. Zwłaszcza w górach podczas ferii potrafi niemile zaskoczyć turystów i zwłaszcza dzieci, którzy wyjechali tam na wakacje. Na nizinach jeśli nie ma chmur jest już jednak całkiem przyjemnie, zwłaszcza jak świeci słońce i jest już dosyć długo jasno. 

A jaki będzie tegoroczny luty? Od dawna na łamach bloga pisałem, że powinien przynieść więcej chwil słonecznych i suchych. Co prawda na początku miesiąca widać jeszcze większe opady, ale nie powinno ich być potem więcej. Zapowiadałem również spory atak zimy po 5-6 lutego. Na razie oficjalne prognozy  tego nie widzą, bo w dzień rzeczywiście zimno być nie powinno, ale bardzo chłodno po 7 lutego zapowiadają się noce i ranki. Zwłaszcza, że indeks NAO ma po 3 lutego mocno zlecieć w dół, a niektóre wiązki pokazują nawet, że może jeszcze mocniej, więc wszystko jest możliwe.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026