Pogoda na razie się nie uspokoi
Na razie przed nami krótki i treściwy atak zimy, ale pogoda w najbliższym czasie w ogóle nie ma zamiaru się choć trochę uspokoić.
Chcielibyśmy wszyscy, żeby wreszcie po trzech bardzo dynamicznych miesiącach pogoda się uspokoiła i ustabilizowała. Zwłaszcza w kwestii opadów, których mieliśmy ostatnio zdecydowany nadmiar. Niestety, nic z tego. Chociaż w najbliższy weekend przyjdzie do nas krótki i treściwy atak zimy, to jednak jak wspominałem w czwartek będzie dosyć krótki, bowiem już w przyszłym tygodniu czeka nas krótka odwilż, a to zapowiada ciąg dalszy dynamicznej aury, która nie chce się od nas odczepić i na razie tutaj zostanie.
Na przełomie pierwszej i drugiej dekady stycznia czeka nas więc ocieplenie, ale nie na długo. Moje prognozy są zbieżne z oficjalnymi o kolejnym ochłodzeniu w połowie miesiąca. Jednak potem nasze prognozy się rozjeżdżają. Niektóre widzą mróz prawie bez przerwy do trzeciej dekady stycznia. Czy tak się stanie? Moim zdanie nie. Koło 17-18 stycznia nadejdzie...kolejna odwilż, której jeszcze obecne modele pogodowe nie widzą. I tak w sumie będziemy się bawić praktycznie do końca miesiąca, bo aura na razie się nie ustabilizuje.
Jak widać zaczyna się sprawdzać moja prognoza miesięczna, kiedy pisałem o tym, że w tegorocznym styczniu dostaniemy niemal każdą możliwą pogodę. Mieliśmy już na początku obecnego tygodnia wczesną wiosnę, to teraz będzie powiew zimy, a potem powrót aury z przedzimia. Na dodatek już teraz gdzie nie gdzie styczeń zapisuje się jako miesiąc mokry, bo w dwa dni spadła w niektórych miejscach norma opadowa za cały miesiąc. Także styczeń będzie czwartym miesiącem z rzędu ekstremalnie wilgotnym, co widać w sytuacji na rzekach, których stan jest dosyć niebezpieczny.
Na razie jak widać aura się nie uspokoi. A kiedy możemy liczyć na stabilizację pogodową? Dopiero tak jak pisałem w lutym i marcu. W lutym stabilizacja będzie się wiązała z najdłuższym atakiem zimy, które nadejdą w pierwszej i drugiej dekadzie miesiąca. Za to jednak luty zapowiada się bardzo słoneczny i suchy, co wprawi nas w dobry nastrój. Również i w marcu widać sporo dni słonecznych, ale już tutaj aura po 12 marca zapowiada się bardziej wiosenna niż zimowa, chociaż czasami może nam dokuczać mocniejszy wiatr, ale wreszcie marzec 2024 będzie dużo lepszy pogodowo niż ten z 2023.
W sobotę dam za to artykuł z prognozami opadów na każdy poszczególny miesiąc 2024, bo widać wyraźnie, że w roku 2024 jakiejś wielkiej suszy w Polsce nie będzie, a wręcz przeciwnie, chociaż bardziej suche momenty również się zdarzą. Jednak ostatecznie 2024 zapisze się w normie opadowej lub nawet lekko powyżej, podobnie jak 2023. Także jak widać od opadów nie uciekniemy w najbliższym czasie.
Komentarze
Prześlij komentarz