Pogodowe oblicze stycznia: Ostatnio bardzo ciepły
Już pojutrze zaczynamy styczeń, który w ostatnich latach jest jednym z najszybciej ocieplających się miesięcy w roku.
Styczeń to pierwszy miesiąc Nowego Roku. I to dosyć długi, bo ma aż 31 dni. W styczniu zauważamy już zdecydowanie dłuższy dzień, ale tak dopiero gdzieś od połowy miesiąca, kiedy słońca zaczyna zachodzić mniej więcej tak, jak w połowie listopada. To oczywiście wciąż dosyć mało, bo ciemno nadal robi się dosyć szybko, gdyż o godzinie 16:00, ale i tak już lepiej niż miesiąc wcześniej. Na większe zmiany w tej kwestii i tak trzeba czekać do lutego, kiedy dzień już wyraźnie się wydłuża o co najmniej półtorej godziny względem grudnia.
Styczeń jest też jednym z najszybciej ocieplających się miesięcy w roku, chociaż nam specjalnie aż tak bardzo nie zależy. Ostatni bardzo chłodny styczeń mieliśmy dość dawno, bowiem w 2017 i 2016 roku. Od tego czasu większość tych miesięcy zapisywała się albo w normie lub bardzo ciepło. Jedynym wyjątkiem był jeszcze styczeń 2019, który zapisał się lekko poniżej normy, a ten z 2021 niema, idealnie w normie. Pozostałe były bardzo ciepłe, a bardzo rekordowy był zwłaszcza ten z 2020 roku, który zapisał się ponad cztery stopnie powyżej normy!.
Wraz ze zmianami klimatycznymi ostatnio stycznie nie dość, że są ciepłe, to są też bardziej deszczowe. Zwłaszcza ekstremalnie deszczowy był ten bardzo ciepły styczeń z 2023 roku. A przecież na początku miesiąca mieliśmy temperatury dochodzące nawet do 15+ i nawet 18+ stopni na południu Polski. Trochę chłodniej było na północy, ale i tak pierwsza część miesiąca była wręcz bardzo ciepła, a cały miesiąc zapisał się w granicach ponad cztery stopnie powyżej normy!. My tego jednak za mocno nie czuliśmy ze względu na silny wiatr i spore opady deszczu, a wilgoć dosyć mocno obniża temperaturę odczuwalną.
A jaki będzie tegoroczny styczeń? Choć niektóre media zaczęły nas straszyć wielką zimą w pierwszej połowie miesiąca, to nic takiego nie nastąpi. Chociaż rzeczywiście w przyszłym tygodniu na chwilę napłyną zimne powietrze z północy nad regiony północno-wschodnie, ale reszta kraju pozostanie w cieplejszych masach powietrza, a i również później chłód zniknie także z północy Polski. Jak na razie żadnych dużych mrozów nie będzie i to co najmniej aż do połowy trzeciej dekady stycznia, kiedy pójdziemy w kierunku bardzo dużego ochłodzenia. Są możliwe tylko krótkie epizody zimy.
Co może nam uprzykrzać życie w tegorocznym styczniu, to niekiedy silniejsze porywy wiatru, ale na szczęście nie będą się zdarzały codziennie, bo pojawią się również dużo spokojniejsze dni i o dziwo też dosyć słoneczne i nawet suche. Także opadów powinno być też zdecydowanie mniej niż w okresie październik - grudzień, które wyszły rekordowo mokre. W styczniu też popada, ale już nie tak dużo. Także styczeń 2024 będzie miesiącem dość zmiennym pogodowo, a my chyba doświadczymy wszystkich rodzajów aury w tym miesiącu.
Komentarze
Prześlij komentarz