Odwilż potrwa do 20 grudnia

Powoli do Polski zbliża się odwilż, która przegoni zimę daleko na wschód po dwóch tygodniach solidnych mrozów. Ile potrwa?

Pierwszy atak zimy wymęczył nas dosyć mocno. Trwał prawie dwa tygodnie, a średnia temperatura za ten ruchomy okres spadła nawet poniżej -7,-8 stopni poniżej normy. Zwłaszcza zimno było już tradycyjnie na północy Polski. Nawet za samą pierwszą dekadę grudnia anomalia tego miesiąca wynosi blisko -4.41 stopnie, co jest anomalią dosyć znaczącą. Już nie da się specom z IMGW naciągać danego okresu do normy jak w listopadzie, który też był praktycznie zimowy dzięki kilku cieplejszym dniom na początku miesiąca, czy jak w marcu dzięki ostatniemu tygodniowi. 

Przed nam jednak zmiany w pogodzie. Na początku drugiej dekady grudnia rozpocznie się odwilż, która potrwa co najmniej dziesięć dni. Już niemal wszystkie modele pogodowe są pewne rozpoczęcia się odwilży po 10 grudnia, ale mają problem z przekazaniem ile będzie trwała. Tak jak napisałem wyżej potrwa ona około dziesięciu dni i będzie znacznie cieplejsza i większa niż to sugerują pogodowe modele. Nie jest więc wykluczone, że anomalia miesiąca podniesie się nawet do okolic normy lub chociażby trochę wyżej niż obecnie. 

W najbliższym tygodniu czeka nas cała gama zdarzeń w związku z nadejściem atlantyckiej aury. W najbliższych dniach od poniedziałku zamiast śniegu będzie padał najpierw deszcze ze śniegiem, potem sam deszcz, a i czasami mocniej powieje. Na szczęście zdarzą się również i cieplejsze chwile wraz ze słońcem, więc w niektórych momentach poczujemy nawet wiosnę. Co prawda niektóre modele sugerują, że temperatura do plus ośmiu stopni ma być dopiero za tydzień, ale według moich prognoz będzie nawet znacznie większa. 

Odwilż potrwa więc co najmniej do około 18-20 grudnia. Co potem? Wówczas jest szansa na spływ zimnego powietrza z Arktyki. Czy utrzyma się do Świąt i Wigilii? Moim zdaniem tak i jest na to spora szansa o czym pisałem w poprzednim tekście. Wygląda na to, że przynajmniej część Świąt będzie zimowa, a jeśli przyjdzie jakąś odwilż, to będzie ona niewielka i raczej nawet nie obejmie większości kraju. Także Święta upłyną nam raczej w lekkiej zimie, ale wielkich mrozów do -30 stopni i ataku Bestii ze Wschodu raczej nie dojdzie. 

Także jak widać grudzień będzie raczej miesiącem zimnym, a jak na razie tegoroczna zima, która rozpoczęła się 1 grudnia jest jak na razie dużo chłodniejsza niż przewidywały niektóre sezonowe modele. I moim zdaniem to nie ostatni atak chłodów podczas tegorocznego sezonu zimowego, a jeden z nich może być w dalszej przyszłości jeszcze większy i dłuższy niż ten grudniowy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026