W kilka dni spadła norma opadowa za listopad
Jeśli macie dosyć deszczu i opadów, to wcale się nie dziwcie, bo w kilka dni spadła norma opadowa za cały miesiąc listopad.
Nie minęło jeszcze dobrze sześć dni listopada, a już w niektórych miejscach w
Polsce zostało większość miesięcznej sumy opadów dla listopada. A w niedzielę mocno padało na wschodzie Polski. Także listopad może być następnym miesiącem z opadami powyżej normy po październiku jeśli trend dni z opadami się utrzyma. Październik 2023 w większości Polski był bardzo mokry i w kilku miejscach suma opadów przekroczyła 100 mm deszczu. To są już naprawdę spore sumy opadów, co pozwoliło choć w części zlikwidować posuchę po bardzo słonecznym i suchym wrześniu.
Podniósł się też mocno stan rzek. W niektórych miejscach, zwłaszcza na południu kraju jest on dosyć wysoki, a gdzie nie gdzie przekracza nawet stany ostrzegawcze. Na szczęście wraz z poniedziałkiem chociaż na kilka dni opady i silny wiatr ustąpią, a my w pogodzie zaznamy wreszcie trochę spokoju, którego nie było praktycznie od końca września. Skończą się przede wszystkim silne wichury, które podczas obecnej jesieni bardzo mocno uprzykrzają nam życie.
W dalszej części tygodnia co prawda będą gdzie nie gdzie pojawiać się przelotne opady, ale będzie ich już też zdecydowanie mniej, o czym pisałem jeszcze w październiku, że pogoda po 5-7 listopada wreszcie powinna się uspokajać. Najwięcej opadów pojawi się pod koniec tygodnia. Nie będą to jednak takie ilości deszczu jakie padały w ostatnich dniach, a raczej dosyć skąpe przy zachmurzonym niebie. Także niestety jak na razie listopad zapisuje się z usłonecznieniem poniżej normy, co nie wpływa dobrze na nasze samopoczucie i zdrowie.
Także liczba dni z wiatrem jest dosyć irytująca, a listopad w tym względzie jest przedłużeniem pogody z października. Dziś w poniedziałek jeszcze bardzo mocno ma wiać w północnej i centralnej Polsce, choć jak pisałem wyżej to ostatni tak wietrzny dzień. W górach wiatr wiać może z prędkością przekraczającą 100 km/h. Z silnym wiatrem muszą radzić sobie też mieszkańcy innych części Europy. Atlantyk bardzo mocno się rozruszał, choć dzięki ujemnemu NAO nas akurat takie wichury jak na zachodzie Europy nas oszczędziły.
Także jak na razie przynajmniej do początku drugiej dekady listopada czeka nas typowa aura listopadowa, czyli raz ładniej, raz deszcz i chłodniej, ale już zdecydowanie w mniejszych ilościach. I na razie nie wycofuje się ze słów o kilku dniach z Babim Latem, które powinny przyjść w połowie miesiąca, choć modele pogodowe tego jeszcze nie widzą.
Komentarze
Prześlij komentarz