Tegoroczna jesień jest rekordowo ciepła
Tegoroczna jesień prawdopodobnie będzie jedną z najcieplejszych w historii pomiarów i nawet chłodniejsza końcówka listopada za wiele tu nie zmieni.
Obecna jesień w 2023 zapisze się prawdopodobnie w granicach 2.5 lub 3 stopni powyżej normy, co będzie oznaczać, że będzie jedną z najcieplejszych w historii. Na taki stan rzeczy zapracował przede wszystkim bardzo ciepły wrzesień ze średnią ponad trzy stopni powyżej normy i też bardzo ciepły październik oraz nawet listopad, który jak na razie również zapisuje się ze średnią powyżej 1.50 stopnia powyżej normy i tylko zimna końcówka miesiąca mogłaby jesień trochę zepchnąć w dół.
W subiektywnym odczuciu jednak tegoroczna jesień jest już dużo mniej przyjemna, zwłaszcza przez bardzo wietrzny i deszczowy październik, a średnią dla niego wyrobiły głównie ciepłe noce, bo w dzień temperatura tylko jeden raz przekroczyła dwadzieścia stopni. Ponadto poza południem Polski październik miał usłonecznienie poniżej normy, stąd odczucie jesieni jest w tym regionie kraju znacznie mniej dobre niż właśnie na południu, gdzie było więcej dni ze słońcem i bez opadów.
Tegoroczna jesień sprawi też, że rok 2023 nawet w Polsce zapisze się prawdopodobnie jako drugi lub trzeci najcieplejszy w historii po rekordowych 2018 i 2019. I tutaj mamy znowu trochę mylne średnie, bo głównie średnią znowu wyrobiła ciepła zima oraz bardzo ciepłe wrzesień i sierpień, bo tak naprawdę w tym roku poza czerwcem, sierpniem i wrześniem było raczej dosyć chłodno, więc w subiektywnym odczuciu podawane średnie nijak mogą się mieć do naszych odczuć. Ponadto wiosna znowu okazała się lekko chłodna.
Dlatego tak naprawdę średnie nijak mają się do tego, co widzimy często za oknem, bo wystarczą na przykład bardzo ciepłe noce jak w październiku czy kilka cieplejszych dni na początku lub na koniec miesiąca, jak na przykład w tegorocznym marcu, który poza ostatnią dekadą był wręcz zimowy, a okazał się ostatecznie ciepły ze średnią ponad jeden stopień powyżej normy. Jednak większość z nas odczuwała go jako jednak miesiąc zimny i tak w rzeczywistości było, bo ciepło zrobiło się tak naprawdę dopiero po 18 marca.
Nie zmieni to jednak faktu, że tegoroczna jesień będzie jedną z najcieplejszych w historii pomiarów, choć faktycznie poza wrześniem jakoś rewelacyjnej aury poza południem Polski nie było, bo często bardzo mocno wiało i padało, a niebo było wręcz zasnute chmurami i słońca było jak na lekarstwo. Pod względem subiektywnych odczuć o wiele lepsze były na przykład jesienie 2021 i 2022, które były znacznie bardziej słoneczne i spokojniejsze.
Komentarze
Prześlij komentarz