Ile Lewicy jest w Lewicy?
Starsi wyborcy doskonale pamiętają rządy SLD i Leszka Millera i jak wówczas tamta Lewica przypominała partię konserwatywno-liberalną rodem z dzisiejszej Konfederacji. Łukasz Litewka udowodnił, że nie zmieniło się w tej partii nic.
Ostatnio w ogólnopolskich mediach zrobiło się głośno o Łukaszu
Litewce. Ten nowy poseł Nowej Lewicy zasłynął tym, że jako poseł
formacji opowiedział się za tym, że iż nie jest za aborcją na życzenie
do 12. tygodnia życia. Teraz poseł wyznał tez, że wierzy w Boga i się
tego nie wstydzi. Litewka pytany przez „Gazetę Wyborczą”, czy poprze
wprowadzenie aborcji do 12. tygodnia życia, odpowiedział: Tylko w
uzasadnionych przypadkach, np. wtedy, gdy zagraża życiu i zdrowiu
kobiet. Przyszłe mamy nie mogą obawiać się zachodzenia w ciążę.
Ostatnio Nowa Lewica kreowała się na formację, która będzie bronić
praw kobiet, także do aborcji oraz nie będzie podlizywała się biskupom
oraz klerowi jak to było za czasów rządów SLD w latach 1993-1997 oraz
2001-2005. Młodsi wyborcy tego nie pamiętają jak lewicowy rząd Leszka
Millera ciął wydatki na ulgowe przejazdy dla studentów, ograniczał
wsparcie dla bezrobotnych przy 20% bezrobociu, a z drugiej strony hojnie
obdarzał milionerów podatkowymi prezentami oraz ulgami zachodnie firmy
chcące inwestować w Polsce. Sam Leszek Miller jeździł do Watykanu i
klękał przed obliczem mafii obrońcy pedofilów JPII.
Takiej polityki nie powstydziłby się Sławomir Mentzen i Konfederacja. Wszak sam lider tej skrajnie prawicowej partii powiedział latem, że za rządów SLD i Leszka Millera było nawet lepiej, a tamto SLD prowadziło politykę konserwatywno-liberalną, dobrą w zasadzie tylko dla biznesu. Trudno o lepszą rekomendację jaka była polityka tamtejszej Lewicy, chyba tylko z nazwy. Ostatnio Włodzimierz Czarzasty i spółka przekonywali, że te ponure czasy odeszły w niepamięć i teraz przez sojusz z partią Razem Nowa Lewica chce być rzeczywiście lewicą nie tylko z nazwy.
Jak widać po wypowiedziach posła Łukasza Litewki w dawnym SLD nie zmieniło się nic, a do partii przyjmowani są działacze, którzy mają konserwatywne poglądy rodem z PiS i Konfederacji. Dziś wszak wystarczy bronić praw zwierząt i już się jest uznany za lewicowca, chociaż to szerokie pojęcie, a taki aktywista gospodarczo może być liberałem. Tak było chociażby w przypadku na szczęście już upadłego Ruchu Palikota, który gospodarczo przypominał w programie najczarniejsze czasy Leszka Balcerowicza.
Dlatego nie dziwi po ostatnich wyborach to, że dawne SLD i Wiosna dostały na Lewicy baty od partii Razem, która staje się w tej formacji coraz mocniejsza. Jeśli by Lewica wypadła z Sejmu to jedynie szkoda by mi było właśnie ideowej partii Razem, która nie zgodziła się na dołączenie do liberalno-konserwatywno-kościółkowej koalicji TD - Lewica - KO, gdzie sam Hołownia nie chca nawet zmieniać obecnej ustawy aborcyjnej, a poddać ją pod referendum. Dlatego jedyna w miarę programowa Lewica to Razem. Reszta to jakiejś odpadki nazywane dla niepoznaki Lewicą, które popierają na przykład obniżkę podatków dla milionerów jak Biedroń czy Śmiszek. Lewica przypominała partię konserwatywno-liberalną rodem z dzisiejszej Konfederacji. Łukasz Litewka udowodnił, że nie zmieniło się w tej partii nic.
Komentarze
Prześlij komentarz