Czy to rzeczywiście już koniec ciepłej jesieni?
Ostatni dni listopada wyjątkowo nas rozpieściły i pojawiło się nawet obiecane Babie Lato. Czy rzeczywiście za tydzień czeka nas uderzenie zimy?
Jak na razie tegoroczny listopad po bardzo wietrznym i deszczowym październiku mile nas zaskakuje. Jest sporo pogodnego nieba, mało opadów i nawet mało wichur do tego co było kilkanaście dni wcześniej. Dodatkowo było też bardzo ciepło jak na listopad, bo jego średnia anomalia jak na razie wynosi 1.75 powyżej normy, a całej jesieni powyżej jednego stopnia, więc dosyć sporo. Także nawet w subiektywnym odczuciu listopad jest dosyć przyjemny, wręcz zachęca do korzystania z aktywności poza domem.
Jednak według mediów i niektórych portali pogodowych pogodowa sielanka zaczęły się kończyć i czeka nas gwałtowna zmiany aury. Czy tak będzie? Na pewno pamiętacie w mojej prognozie na listopad kiedy pisałem, że dni ładniejsze i słoneczne będą się mieszać z pochmurnymi i deszczowymi oraz zimniejszymi. Tak też będzie w nadchodzącym tygodniu. Początek jeszcze do środy w miarę przyjemny, bo w poniedziałek i we wtorek w centrum i na południu kraju jeszcze uda się załapać ostatnie ciepłe temperatury na poziomie 11-12 stopni.
Pisałem też, że cieplejsze chwile mogą być po 15 listopada, ale po prostu czasami tarot w swoich wróżb może się pomylić o kilka dni do przodu lub w tył, ale jednak jeszcze przed 15 listopada takie cieplejsze momenty jednak wystąpią i będzie ich 2-3. Później też według mnie żadnych zimowych akcentów nie musimy się obawiać, bo jeśli takowe się pojawią to tylko w nocy i głównie na północnym wschodzie i wschodzie Polski,. Na pozostałym obszarze
W okolicach przyszłego weekendu według moich prognoz już na pewno jednak zaczniemy dostawać się w okres typowego przedzimia z temperaturami na poziomie 0-5 stopni oraz przelotnymi opadami śniegu oraz śniegu z deszczem, co zresztą pisałem w prognozie na listopad. W ciągu dnia odczuwalna temperatura również ledwo powyżej zera, więc trzeba powoli wyciągnąć z szafy cieplejsze ubrania oraz czapki i rękawiczki. A według moich prognoz jeszcze mocniejsze ochłodzenie przyjdzie gdzieś po 25 listopada, choć to też nie będą jeszcze jakiejś wielkie mrozy.
Także jak na razie wbrew straszeniu ogólnopolskich portali w nadchodzącym tygodniu żadnej wielkiej zimy jeszcze nie będzie, a gdzie nie gdzie na początku przyszłego tygodnia pojawią się nawet temperatury 10+, zwłaszcza w południowej i centralnej Polsce. Zdecydowanie chłodniejsze będą już jednak noce i na to trzeba się szykować.
Komentarze
Prześlij komentarz