Pogoda na dalszą część jesieni: Babie Lato dopiero w listopadzie

Tegoroczny październik zgodnie z moimi zapowiedziami sezonowymi pokazuje nam w tym roku gorsze oblicze. A jaka będzie dalsza część jesieni? 

Za tydzień wkroczymy w połowę meteorologicznej jesieni, a na razie poza wrześniem to październik mocno rozczarowuje. Oprócz ładnych dwóch pierwszych dni często wieje bardzo silny wiatr, pada przelotny deszcz, choć jest dosyć ciepło, to aura raczej nie zachęca do przebywania na zewnątrz. A szkoda, bo październik to jeszcze czas, kiedy można właśnie jeszcze korzystać z aktywności na świeżym powietrzu i to nawet do wieczora, bo później to już niemożliwe ze względu na dosyć szybko skracający się dzień. 

Jeśli chodzi o dalszą część października to raczej nas nie zachwyci. Owszem, w przyszłym tygodniu zdarzą się cieplejsze dni, ale przy ładniejszej aurze dojdzie ponownie silniejszy wiatr i potem od czwartku przelotne opady deszczu. Dodatkowo jak już pisałem w swojej autorskiej prognozie koło następnego weekendu czeka nas kolejne ochłodzenie. Na szczęście długo nie potrwa, bo na szybko wróci ciepło i tak będziemy się bawić co najmniej do trzeciej dekady października, kiedy spodziewam się znacznie dłuższego załamania aury. 

A co nas czeka w dalszej części jesieni? Przełom października i listopada może okazać się...najzimniejszy od lat. Nie jest wykluczone, że pod koniec października i 1 listopada spadnie śnieg a w nocy i nawet w dzień chwyci lekki mróz. Na szczęście to będzie tylko kilkudniowy incydent, bo o tej porze roku taka aura nie utrzyma się długo. Po 5 listopada aura zacznie się poprawiać i wróci ciepło do okolic 10-12 stopni, więc jak na tą porę roku będzie w miarę przyjemnie. Choć wówczas dni ładniejsze mogą się mieszać z deszczowymi. 

Spóźnione Babie Lato w tym roku dotrze do nas o dziwo pod koniec pierwszej dekady listopada. W porównaniu do dwóch poprzednich listopadów, ten oprócz zimnego początku zapowiada się bardzo ciepły, ale też częściowo wietrzny i deszczowy. Jednak między 5 i 20 listopada powinniśmy dostać kilkanaście dni z Babim Latem, które powinno przyjść w październiku, a przyjdzie właśnie dopiero w listopadzie. Także w tym roku nie będzie uderzenia zimy po święcie 11 listopada jak w 2022 i 2021 roku, a cieplejsze i ładniejsze oblicze jesieni.

Oczywiście nie będzie ciągu takich dni, bo na chwilę aura będzie pogarszać, więc czeka nas pogoda listopadowa w kratkę, ale na szczęście nie będzie to zima, a raczej mieszanka Babiego Lata i później jesieni. W okresie przedzimia i zimy wkroczymy dopiero po 25 listopada, a więc wtedy, kiedy jest na to czas, a nie w połowie miesiąca. Dopiero wówczas można spodziewać się trwalszych powiewów zimna.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026