Wreszcie nadchodzi dłuższa poprawa pogody
Ostatni tydzień lata i wakacji był bardzo deszczowy i kapryśny. Na szczęście wreszcie widać dużą poprawę pogody i to na dłużej.
Zgodnie z moimi wcześniejszymi prognozami na sierpień załamanie aury przyszło nie w drugiej i trzeciej dekadzie miesiąca, ale pod sam koniec tego niezwykle upalnego sierpnia. I załamanie aury było dosyć duże, bo praktycznie od niedzieli w całym kraju codziennie padało i siąpił deszcz, który przyniósł potrzebne opady bo upalnej połowie sierpnia, kiedy gorąca aura spowodowała niedobory wody, zwłaszcza w dzielnicach centralnych i północnych, gdzie padało znacznie mniej niż na południu Polski nie mogące opędzić się od burz i nawałnic.
Przed nami jeszcze około 2-3 dni pogody w kratkę zanim aura ulegnie zdecydowanej poprawie. Niektóre modele sugerowały brak opadów już od weekendu, ale jak zwykle jak to się potocznie mówi dały ciała, bo w sobotę i niedzielę przez nasz kraj mogą przechodzić jeszcze niże z zachodu kontynentu, które przyniosą kolejne przelotne opady, zwłaszcza w dzielnicach centralnych jak i południowych. Trochę lepsza aura będzie panować zwłaszcza w dzielnicach północnych, gdzie padało w ostatnich dniach praktycznie najwięcej.
Na szczęście wraz z rozpoczęciem roku szkolnego czeka nas wzrost temperatur i mnóstwo słońca. Temperatura może nawet przekraczać 25 stopni, a więc ponownie zrobi się ciepło, ale już bez męczącego skwaru i co najważniejsze taką pogodę widać praktycznie aż do połowy września. Temperatury w granicach 24-27, są wręcz idealne dla naszego samopoczucia, a w tegoroczne lato w sumie takich zabrakło, bo albo był wściekły upał albo poniżej 25 stopni. Tym razem wrzesień przyniesie nam tchnienie późnego lata, chociaż sam należy już do jesieni.
Co najważniejsze w tym roku również i druga połowa września po krótkim załamaniu aury również przyniesie sporo ładnych, ciepłych i co najważniejsze słonecznych chwil, więc w drugiej połowie września nie musimy obawiać się większych chłodów tak jak w 2022, kiedy przymrozki dotarły do nas już w drugiej połowie miesiąca i praktycznie trzymały aż do połowy października, kiedy na trzy tygodnie zrobiło się cieplej. Tym razem będzie inaczej, a ciepło pozostanie z nami właśnie aż do trzeciej dekady października z małymi przerwami.
Także tegoroczna jesień to nie będzie jeszcze czas na chłody, bo te przyjdą dopiero w grudniu, więc mamy jeszcze sporo ładnych dni przed sobą. Będą oczywiście zdarzać się chłodniejsze i deszczowe momenty, zwłaszcza w październiku, ale nie będzie ich tak dużo jak rok temu.
Komentarze
Prześlij komentarz