Przed nami niewielkie ochłodzenie, a potem wróci ciepło

Dawno już nie było tak ciepłego i ładnego września. Wygląda na to, że letnia aura nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. 

Tegoroczny wrzesień pod względem średniej temperatury idzie na rekord. Za pierwsze dziesięć dni jego średnia wynosi aż 3,5 stopnia powyżej normy, co jest anomalią dosyć znaczącą. I wygląda na to, że w najbliższy dniach jeszcze trochę się podniesie, bo do środy czekają nas bardzo ciepłe dni z temperaturami powyżej 27-28 stopni. Delikatne ochłodzenie z deszczem czeka nas od środy i czwartku, ale nadal o dziwo temperatury nie spadną poniżej 20 stopni, wiec jak na już połowę września nadal będzie bardzo ciepło. 

Najbliższe ochłodzenie nie potrwa długo, bo około trzech-czterech dni, po czym wróci...letnia pogoda. Tym razem jednak różnice pomiędzy temperaturą w dzień i w nocy będą już jednak dosyć znaczące, bo nocami mogą się już pojawić nawet spadki do nawet ledwie 4-5 stopni, za to w ciągu dnia po chłodnym ranku temperatura szybki poszybuje znowu powyżej 20 stopni. A więc rozpocznie się typowe Babie Lato, które właśnie zazwyczaj początek występuje w drugiej połowie września. A w tym roku Babiego Lata będzie naprawdę sporo. 

Nawet po 24 września czeka nas jeszcze tchnienie letniej aury i temperatury powyżej 20-25 stopni. Także nawet w drugiej połowie września nie będzie jakiś wielkich chłodów, może już naprawdę poza chłodniejszymi nocami i rankami. W dalszym ciągu czeka nas sporo słońca i niemal bezchmurne niebo. I nawet po krótkim incydencie po 17 września ponownie nawet noce zrobią się znacznie cieplejsze. Także ci, którzy znowu obawiali się zimnego września tym razem mogą odetchnąć z ulgą, bo chłody tak szybko nie nadejdą. 

Jedynym mankamentem jest brak opadów, a ciepły wrzesień powoduje dalsze wysychanie rzek i jezior. Całe szczęście, że sierpień był dosyć dosyć wilgotny, bo z moich prognoz wynika, że na większe opady poczekamy aż do połowy października, a może nawet dłużej. Pierwsza część jesieni zapowiada się więc bardzo sucho, a większych opadów na razie nie widać, ale o tym już pisałem właściwie w sierpniu, że jesienią może pojawić się niedobór opadów. I tak też w sumie się już stało na początku jesieni. 

Na razie jednak cieszmy się ładną, gorącą i letnią aurą, bo w połowie października czeka nas diametralna zmiana pogody, kiedy pojawią się opady śniegu na nizinach. Także jak na razie warto przez najbliższy czas ładować baterie i naturalne akumulatory przed nachodzącą porą chłodną podczas aktywności na świeżym powietrzu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026