Przed nami bardzo ciepłe dni aż do połowy października
Zgodnie z prognozami na wrzesień mamy bardzo ciepły okres, który z małymi przerwami potrwa nawet do połowy października.
Praktycznie żaden z meteorologów nie przewidział tak ciepłego początku września. Miesiąc rozpoczął się pogodą bardziej późno październikową niż wczesno jesienną. Temperatura z trudem przekraczała 17-18 stopni, do tego prawie codziennie padał deszcz, a słońce pokazywało się rzadko. Więc to, co stało się teraz jest dla większości obserwatorów pogody dużym zaskoczeniem. Oprócz oczywiście czytelników mojego bloga, gdyż już w trzeciej dekadzie sierpnia pisałem o możliwości wystąpienia dużego gorąca na początku września.
Przez najbliższe dni aura będzie nas rozpieszczać. Temperatura ma dochodzić nawet do 28-30 stopni, a więc gdzie nie gdzie, zwłaszcza na południu Polski pojawi się upał. Wrześniowy upał nie jest niczym nadzwyczajnym. Pojawi się co kilka lat. zwłaszcza w pierwszej połowie miesiąca. Ostatni raz taki ciepły wrzesień mieliśmy w 2020 roku, a wcześniej w 2018 i 2016. Także raczej również i wrzesień 2023 zapisze się jako miesiąc bardzo ciepły, znacznie powyżej normy.
Obecna aura utrzyma się więc długo, nawet kilkanaście dni. Niewielkie ochłodzenie przewiduję w połowie miesiąca, kiedy ma spaść deszcz i się ochłodzi, ale w trzeciej dekadzie ponownie wróci ciepło, ale już znacznie mniejsze, tak mniej więcej poniżej 22-25 stopni. To ciągle jednak bardzo duże wartości jak na koniec września i początek października, który często przynosi już pierwsze powiewy później jesieni i słoty. Tym razem na szczęście będzie inaczej, a do większych wczesnych chłodów mamy naprawdę bardzo daleko.
Pogoda drastycznie zacznie się zmieniać po 15-18 października, kiedy już pisałem, że czeka nas pierwszy i dłuższy incydent z opadami śniegu na nizinach. Do tego czasu powinna nam jednak towarzyszyć ładna złota polska jesień. Druga część jesieni zapowiada się jednak już bardziej jesiennie, z częstymi opadami deszczu, chmurami i wiatrem, ale będą też ładniejsze i cieplejsze momenty, zwłaszcza na przełomie pierwszej i drugiej polowy listopada, kiedy zawita do nas jeszcze na kilkanaście dni Babie Lato po zimnym początku miesiąca.
Ciekawie wyglądają też pierwsze prognozy na zimę. Wygląda na to, że wkroczyliśmy w okres cieplejszych zim, a nadchodząca również nie będzie za bardzo od tego odbiegać. Zima będzie dosyć ciepła i deszczowa, ale dosyć spokojna. Więcej o tym napiszę jednak pod koniec października.
Komentarze
Prześlij komentarz