Nadchodzi koniec pogodowej sielanki

Wraz z końcem września skończy się pogodowa sielanka i wysokie temperatury. Choć jednak chyba tylko na chwilę. 

Czytelnicy moja bloga doskonale wiedzą od jakiegoś czasu, że po pełni pogoda zawsze się zmienia i tak będzie tym razem. Tym bardziej, że pełnię mamy już przed południem w najbliższy piątek, więc koniec pogodowej sielanki skończy się jeszcze przed końcem września. W sobotę przez nasz kraj przejdzie aktywny front atmosferyczny, wskutek czego skończą się wysokie wartości na termometrach powyżej 25-26 stopni i z lata powoli będziemy przechodzić do jesieni. Wszak powoli zbliżamy się praktycznie do października. 

Jeszcze większe zmiany będą w przyszłym tygodniu. Pamiętacie zapewne moją autorską prognozę pogody na październik, kiedy pisałem, że przewiduję koło 4-6 października załamanie aury, choć większa część pierwszej dekady zapowiada się dosyć ładnie. I tak też się stanie. Właśnie koło 4-5 października powinniśmy już na dobre pożegnać lato, a temperatury spadną nawet o kilkanaście stopni, a nocami pojawią się pierwsze przymrozki. Na nizinach będą nam dokuczać mgły i zamglenia oraz silniejsze porywy wiatru. 

Właśnie silniejszy wiatr może być naszym zmartwieniem w październiku. A pierwsze tego oznaki możemy mieć już za tydzień. Na szczęście załamanie pogody potrwa krótko, bowiem już przed następnym weekendem w czwartek aura zacznie się poprawić. Temperatura ponownie podskoczy powyżej 20 stopni. Do tego powinno być dużo słońca i sucho, co będzie martwiło zbieraczy grzybów. Bo zwłaszcza po bardzo ciepłym i suchym wrześniu nie ma co liczyć na większe zbiory w lasach.

Sytuacja jak widać przedłuży się też na październik, bo najbliższe załamanie pogody będzie krótkie, a potem na dłużej wróci ciepła i słoneczna aura. Choć jak wspomniałem po 10-12 października zapowiada się już znacznie chłodniej niż na początku miesiąca. Zatem mylą się te prognozy, który uważają utrzymanie się wysokich temperatur aż do trzeciej dekady października. Owszem, zimno jeszcze nie będzie, bo temperatury będą oscylować raczej w granicach normy wieloletniej, więc nie powinniśmy mieć spadków poniżej 14-15 stopni w dzień. 

Także na razie pierwsza część października poza krótką przerwą w przyszłym tygodniu zapowiada się więc z kontynuacją Babiego Lata i złotej polskiej jesieni, a do większych chłodów mamy jeszcze naprawdę bardzo daleko niż w poprzednich latach. Także wypada się z tego w sumie tylko cieszyć.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.