To nie koniec upałów, a padły rekordy

Wtorek był najcieplejszym dniem tegorocznego lata. Temperatura przekroczyła 34-35 stopni i mocno dała się nam we znaki, a to nie koniec. 

Jak widać miałem rację co do gorącej pogody w drugiej dekadzie sierpnia, kiedy niektóre prognozy meteorologicznego mówiły o kolejnym ochłodzeniu. Na szczęście upał jest w miarę znośny do zniesienia, gdyż jest w wersji nisko wilgotnej, więc dosyć przyjemny i niezbyt meczący jak by to było przy większej wilgotności powietrza. Na dodatek słońce jest już na takiej samej wysokości jak na początku maja, więc można się bezpiecznie opalać bez narażania skóry na poparzenia jak to ma miejsce na przykład w czerwcu czy lipcu. 

We wtorek padły rekordy temperatur, a tego lata w Polsce tak ciepło jeszcze nie było. Temperatura w wielu miejscach Polski przekroczyła 34-35 stopni, a 15 sierpnia był najcieplejszym dniem tego roku. Wielu Polaków korzystając z dnia wolnego postanowiło wyjechać nad wodę, gdzie były tłumy ludzi, którzy korzystali z kąpieli, do których w tym roku w sumie nie było aż tak wiele okazji, gdyż było po prostu chłodno, a dni upalnych można było w sumie do połowy sierpnia policzyć na palcach dwóch rąk w to lato. 

A to nie koniec jeszcze tego skwaru. Do końca tygodnia temperatura nie zejdzie poniżej 28-29 stopni, do tego pojawią się punktowe burze, więc będzie naprawdę gorąco. Teraz co nas czeka w przyszłym tygodniu? Niektóre modele sugerowały, że na początku trzeciej dekady sierpnia będziemy mieli ochłodzenie. Według mnie nic takiego nie nastąpi, a będziemy mieli ciąg dalszy letniej i przyjemniej pogody. Najbliższe ochłodzenie jakie może wystąpić to koło 28-30 sierpnia, ale będzie dosyć małe i w sumie bardzo krótkie. 

Tymczasem niektóre portale pogodowe zaczęły straszyć nas temperaturami do 40 stopni. Czy rzeczywiście tak będzie za tydzień? Według mnie nawet jeśli tak się stanie, to na krótko, bo szybko przyjdą przelotne deszcze i burze. Uprzedzałem jednak jeszcze w prognozie na sierpień, że druga i trzecia dekada miesiąca przyniosą spore uderzenie upałów i tak się jednak stało, więc dla czytelników mojego bloga to nie jest żadna niespodzianka, że lato obudziło się na sam koniec. Na razie też nie widać żadnego większego ochłodzenia. 

Jak wspominałem na większe chłody poczekamy aż do najbliższej...zimy, więc przed nami naprawdę jeszcze sporo ciepłych chwil, także również podczas nadchodzącej jesieni. Wygląda na to, że anomalia El Nino powoli zaczyna przejmować stery nad pogodą w Europie i na świecie, więc wreszcie aura wróci do normy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026