Przed nami najgorętsze dni lata

Zamiast dużego ochłodzenia w połowie sierpnia czekają nas najgorętsze dni lata, a ładna i cieplejsza aura zostanie na dłużej. 

Jeszcze kilkanaście dni temu niektóre portale straszyły końcem lata i zimną połową sierpnia. Tymczasem ja na swoim blogu od dawna pisałem, że nic takiego nie nastąpi, a właśnie o dziwo sierpień będzie...najgorętszym miesiącem lata pomimo bardzo zimnego początku. I raczej tak się stanie, bo w prognozach ciepło aż po horyzont, a moim zdaniem jeśli już przyjdzie jakiejś ochłodzenie to najwcześniej pod koniec miesiąca i nie będzie aż tak znaczące jak to na początku poprzedniego tygodnia, kiedy średnia spadła poniżej -6 stopni w historii. 

Tymczasem przed nami....najgorętsze dni lata. We wtorek i środę słupki termometrów przekroczą 33-35 stopni. Zrobi się naprawdę bardzo gorąca i może być to dla nas trochę szok termiczny, bo przecież jeszcze niedawno chodziliśmy w jesiennych bluzach i kurtkach. Przy czym jednak w poniedziałek i wtorek mogą pojawiać się groźne punktowe burze, niekiedy gwałtowne, ale będzie ich jednak zdecydowanie mniej niż na przełomie lipca i sierpnia, kiedy to w południowej Polsce przynosiły lokalne podtopienia i zalania dróg i pól. 

To nie koniec dobrej pogody. Ładna, słoneczna i sucha aura powinna utrzymać się do końca tego tygodnia, a także w następnym. Już podczas prognozy na sierpień pisałem, że druga i trzecia dekada miesiąca przyniosą o wiele więcej ciepła i stabilnej pogody niż to było w czerwcu i lipcu. Niewielkie ochłodzenie powinno przyjść dopiero koło 27-28 sierpnia, a więc w sam raz praktycznie na koniec wakacji, które w tym roku potrwają ze względu na weekend praktycznie aż do 4 września. Temperatura nadal może przekraczać trzydzieści stopni, a w końcówce sierpnia nie oznacza to już takiego agresywnego żaru. 

Kiedy więc można spodziewać się podobnego ochłodzenia co na początku sierpnia? Prawdopodobnie dopiero...w okolicach grudnia, stycznia. Do tego czasu nie musi obawiać się jakiś wielkich chłodów, chociaż jesteśmy już prawie w końcówce lata i na początku jesieni, ale o tym będę jeszcze dokładnie pisał w następnych prognozach. Wygląda na to, że zaczyna sprawdzać się scenariusz w którym przewidywałem o wiele cieplejszą, suchą i bardziej stabilną drugą połowę roku, która ma szansę być znacznie lepsza pod względem aury niż pierwsza, która była w sumie dosyć deszczowa i niestabilna pogodowo. 

Także wreszcie na dłużej odpoczniemy od opadów deszczu, które dosyć mocno nękały nas podczas tegorocznej wiosny i również latem. Zwłaszcza przyda się to teraz, kiedy trwają opóźnione żniwa ze względu na fatalną pogodę na przełomie lipca i sierpnia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026