Czy to już ostatnia fala upałów?

Wreszcie po wielu zimnych i deszczowych tygodniach przed nami znacznie cieplejsze dni. Czy to jednak już ostatni atak upałów w tym roku?

Wygląda na to, że moje prognozy z lipca zaczynają się sprawdzać, kiedy pisałem o bardzo ciepłej drugiej i trzeciej dekadzie sierpnia. Temperatura ma zacząć przekraczać 30 stopni, a do tego ma być wreszcie stabilna i sucha pogoda. Wreszcie skończy się tez dominacja groźnych burz i opadów, których w ostatnich tygodniach mieliśmy zdecydowany nadmiar. Dlatego nikt chyba nie powinien narzekać w najbliższych dniach na brak deszczu, a raczej powinien cieszyć się słońcem i ciepłem, którego w tym roku za dużo nie było. 

Co więcej taka ładna, słoneczna i sucha aura powinna według moich prognoz utrzymać się praktycznie do samego końca miesiąca. Niewielkie załamanie aury przewiduję dopiero na sam koniec sierpnia, ale ono nie będzie już tak głębokie jak to z ostatniego tygodnia. Będzie też znacznie krótsze, bo potrwa tylko dwa lub trzy dni. Także końcówka lata wyraźnie zrehabilituje nam ostatnie zimne dni i też niezbyt ciepły lipiec, zwłaszcza na południu kraju. Jak widać anomalia El Nino zaczyna przybierać na sile dopiero w sierpniu. 

Teraz kluczowe pytanie, czy sierpniowa fala upałów w drugiej dekadzie jest już ostatnią w tym roku? Według moich prognoz nie. Cieplejsze powietrze z nad Afryki powinno do nas dotrzeć w trzeciej dekadzie sierpnia, ale też tylko na dwa, trzy dni temperatura przekroczy 30 stopni. To nie znaczy, że nie będzie ciepło. Będzie, ale maksymalnie powyżej 25-27 stopni, a więc dosyć przyjemnie bez męczącego skwaru. Taka pogoda będzie wręcz sprzyjać aktywności poza domem, zwłaszcza że aktualnie słońce jest na wysokości z początku maja, więc nie jest dla nas tak groźne jak w czerwcu czy lipcu. 

Po krótkim ochłodzeniu na przełomie sierpnia i września czeka nas jeszcze jedna przyjemna niespodzianka, bowiem w pierwszej dekadzie września powinniśmy mieć kilkudniowy atak upałów z temperaturami dochodzącymi do 28-30 stopni. Po chłodnym początku miesiąca upał przyjdzie koło 4-5 września i potrwa kilka dni, być może nawet do początku drugiej dekady miesiąca. Potem się nieco ochłodzi, ale znów na krótko i czeka nas bardzo przyjemna druga połowa września, której nie było już od lat. Także sierpień nie będzie pożegnaniem z ciepłem, a wręcz przeciwnie. Ciepło potrwa u nas jeszcze dosyć długo. 

Także jak napisałem wyżej anomalia El Nino zaczyna powoli przejmować stery w pogodzie na świecie, ale La Nina może jeszcze niestety wracać, a jej skutki odczujemy jeszcze na przykład niestety w połowie października, kiedy spadnie pierwszy śnieg. Na razie do tego czasu jeszcze ponad dwa miesiące. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026