W najcieplejszy okres w roku czeka przykra niespodzianka, ale to nie koniec lata
Na razie modele pogodowe przedłużyły dni gorące do połowy tygodnia zgodnie z moimi wcześniejszymi prognozami, ale potem czeka nas bardzo niemiła niespodzianka.
Powoli wchodzimy w najcieplejszy okres w roku, który w naszym kraju trwa zazwyczaj od 20 lipca do 15 sierpnia. Ten rozpoczął wręcz upalnie, a w mijający weekend temperatury przekraczały nawet 30 stopni, a modele pogodowe, zgodnie z moimi wcześniejszymi prognozami, przedłużyły okres wyższych temperatur aż do środy, czwartku. Zwłaszcza gorąco wciąż powinno być na południu i w centrum kraju, gdzie temperatura przekraczać będzie nadal 26-27 stopni. Dodatkowo przy tym będzie niestety też dosyć burzowo i duszno, co będzie zwiastunem dłuższego załamania aury, które pozostanie z nami na więcej niż tylko kilka najbliższych dni.
Mimo, że właśnie przełom lipca i sierpnia to najcieplejszy okres w roku, to tym razem pogoda zrobi nam porządnego psikusa. Co prawda jeszcze w miarę przyjemnie ciepły tydzień, ale bez większych upałów szykuje się nam po 23 lipca, ale prawdziwe chłody przyjdą pod koniec miesiąca i na początku sierpnia. Nie jest wykluczone, że wówczas temperatura nawet w ciągu dnia spadnie poniżej 19 stopni, a ranki i noce będą dosyć rześkie, gdzie wychodząc do pracy trzeba będzie wyjąć nawet jesienne bluzy. Dodatkowo od czasu do czasu mogą też przechodzić gdzie nie gdzie lekkie burze, ale nie będą mieć gwałtownego charakteru.
I co ciekawe taka niezbyt ciepła aura czeka nas również w pierwszej dekadzie sierpnia. Co prawda spadków temperatur nocą do zera nie musimy się obawiać, ale wielkich upałów i temperatur również nie będzie. Maksymalnie temperatura może do 10 sierpnia wzbijać się do 23-24 stopni, więc będzie to co najwyżej przyjemna letnia aura, choć bez większych rewelacji. Dodatkowo również gdzie nie gdzie może pokropić. I do drugiej dekady sierpnia większych zmian nie ma co oczekiwać, więc to ochłodzenie, które przyjdzie po 23 lipca potrwa co najmniej dwa tygodnie, jeśli nie dłużej. Dopiero potem jest większe szansa na zmiany.
Aura w sierpniu najwcześniej zacznie się poprawiać dopiero po pełni i to stopniowo, a nie od razu. Jeśli chcemy dłuższego i większego ciepła powinniśmy poczekać co najmniej do drugiej dekady miesiąca, gdzie znowu na kilka dni przyjdzie upalna pogoda. I co ciekawe ona przedłuży się również też na trzecią dekadę sierpnia, także będzie to najdłuższy powiew lata w tegorocznym okresie wakacyjnym. Także na największe uderzenie lata musimy poczekać jeszcze co najmniej miesiąc, bo w tym roku właśnie dopiero w sierpniu poczujemy dłuższe letnie temperatury.
Na razie jednak to lato jest takie, jak pisałem w prognozie w maju. Nie ma dłuższych fal upałów, a jeśli przychodzą, to co najwyżej na kilka dni. Przed nami jeszcze prawdopodobnie ostatnia fala gorącego powietrza w sierpniu, ale jeszcze nawet wrzesień i pierwsza część października przyniosą sporo powiewów ciepła.
Komentarze
Prześlij komentarz