Przed nami upalna i bardzo groźna burzowa pogoda
Obiecywałem kilka dni z upałem w okolicach połowy lipca i tak też się stanie. Jednak wraz z gorącym powietrzem pojawią się kolejne groźne nawałnice.
Od kilkunastu dni na łamach bloga pisałem, że w okolicach 15-20 lipca pojawi się kilka cieplejszych dni, które będą najcieplejszymi w tymi miesiącu. Tak też się stanie w nadchodzącym czasie. Temperatura w niektórych regionach kraju podskoczy nawet do 32-34 stopni w najbliższy weekend, a w centrum i na południu kraju będzie nawet gorąco jeszcze przez pierwszą część przyszłego tygodnia. Co prawda obstawiałem, że upał może nawet utrzymać się do 20-22 lipca i być może tak się stanie na krańcach południowo-wschodnich. Więc jak widać za bardzo w prognozach się nie myliłem, a pomyłka w nadejściu upału wynosi zaledwie około dwa-trzy dni. I to bez patrzenia na pogodowe modele.
Co ważne, wraz z gorącym powietrzem pojawią się również bardzo groźne nawałnice, które zwłaszcza w centrum i na południu kraju mogą być bardzo niebezpieczne. Już w środę i w czwartek w tych rejonach Polski przeszły bardzo wydajne komórki burzowe, które w niektórych regionach dały opady rzędu nawet kilkudziesięciu litrów wody na metr kwadratowy. Ucierpiały niektóre miasta w centrum kraju. Mocno poszkodowany został Radom. - W czwartek, 13 lipca po południu nad Radomiem przeszła gwałtowna ulewa. Strażacy interweniowali kilkadziesiąt razy. Część ulic w mieście została zalana. Nieprzejezdna była między innymi Aleja Grzecznarowskiego, w pobliżu tunelu. Problemy są również na Czarnieckiego, Młodzianowskiej, Kościuszki, czy Maratońskiej.
Źle było nie tylko w Radomiu. Gwałtowne ulewy nawiedziły także szereg innych miejscowości na ścianie wschodniej. Pełne ręce roboty mieli strażacy, którzy musieli wypompowywać wodę z zalanych piwnic. Ucierpiały między innymi takie miejscowości jak Połaniec, Tarnów, Kielce, Tarnobrzeg. W środę Po godzinie 16 burze i ulewy pojawiły się jeszcze w okolicy Ostrowca i Sandomierza - informowali Storm Chasers Świętokrzyskie. Uszkodzone zostały również drzewa i linie energetyczne.
Co najgorsze w przyszłym tygodniu czeka nas powtórka. Apogeum upału przypadnie między niedzielą i poniedziałkiem. Na dodatek zrobi się bardzo duszno i parno, co będzie sprzyjało rozwijaniu się chmur burzowych. Najwięcej takich zdarzeń ponownie może być w paśmie Polski centralnej i południowo-wschodniej, a spokojniej będzie na północy kraju. Na szczęście taka męcząca aura nie potrwa długo, bowiem już koło środy można spodziewać się sporego ochłodzenia, które potrwa co najmniej do końca pierwszej dekady sierpnia. Także po najbliższych nawałnicach odpoczniemy wreszcie trochę na dłużej od burz.
Jak pisałem na następne uderzenie lata trochę poczekamy. I to prawdopodobnie aż do drugiej dekady sierpnia, bo przełom lipca i sierpnia szykuje się z kolejnym większym załamaniem aury i mniejszymi burzami. Od burz na dłużej odpoczniemy dopiero w sierpniu, który wreszcie przyniesie stabilniejszą i cieplejszą aurę, ale i też niestety suchą.
Komentarze
Prześlij komentarz