El Nino zapewni nam ciepło do końca jesieni

Chociaż pierwsza część tegoroczna lata nas mocno zawiodła to druga połowa oraz jesień miło nas rozczarują. 

Chociaż anomalia La Nina skończyła się na wiosnę i latem zaczęło się El Nino, to jednak efekt jego działa jest nadal mizerny, bo tak naprawdę anomalia El Nino dopiero ruszyła w okolicach przełomu wiosny i lata, więc nadal jest dosyć słaba i tak naprawdę jesteśmy w okresie przejściowym między końcem La Nina i początkiem El Nino. A przypomnijmy, że anomalia La Nina sprowadza na półkulę północną ciepłe zimy, ale za to też niezbyt ciepłe wiosny, jesienie i lata i tak w sumie było w ostatnich latach, zwłaszcza w Europie Zachodniej i Środkowej. Wygląda na to jednak, że ten trend pogodowy się jednak kończy. 

Od dawna na łamach bloga prognozuję, że właśnie druga część astronomicznego lata będzie znacznie cieplejsza, a te portale, które teraz prognozują już koniec upałów w tym roku, mocno się jeszcze zdziwią. Druga część sierpnia i wrzesień przyniosą wreszcie ładną, ciepłą i stabilną pogodę, a więc taką, jakiej nam brakowało praktycznie od początku tego roku, gdyż okres styczeń - maj był bardzo mokry, a na południu Polski w sumie nadal tak jest, bo ciepło i sucho jest głównie na północy i w centrum. To jednak w sierpniu również się skończy i mieszkańcy południowej i wschodniej Polski dostaną wreszcie więcej słońca i ciepła. 

Co ciekawe według mnie mocniejszą anomalię El Nino poczujemy właśnie od sierpnia i września, a przedłuży się ona też na jesień. Co prawda w drugiej dekadzie października może być krótki incydent zimowy z nocnymi przymrozkami i wichurami, ale to potrwa raczej krótko i wróci ładna polska złota jesień. Co więcej Babie Lato możemy mieć do końca listopada, bo nadejścia wielkich mrozów nie widać nawet do grudnia, więc tym razem końcówka roku będzie znacznie cieplejsza niż w 2021 i 2022 roku, kiedy dosyć szybko mieliśmy zimowe akcenty, bowiem już praktycznie w połowie listopada przyszedł pierwszy śnieg. 

Wygląda więc na to, że tegoroczna jesień będzie też znacznie cieplejsza niż dwie ostatnie, które oprócz tego, że przyniosły sporo słońca, to jednak pod względem średnich temperatur daleko były od jakiś rewelacji w tym względzie, bo w 2021 jesień była w normie, a w 2022 tylko nieco ponad normę, a wrzesień 2022 był wręcz zimny, a październik 2022 ciepły w zasadzie tylko w końcówce. Teraz to się zmieni, a ciepło zostanie z nami na większą część jesieni, a nawet początku meteorologicznej zimy, chociaż pierwsze powiewy zimy mogą przyjść dopiero w okolicach końcówki grudnia. 

Także raczej w przeciwieństwie do większości portali nie popadał bym w panikę i nie przewidywał nadejścia szybkich chłodów, bo nawet jeśli będą, to co najwyżej incydentalnie pod koniec września i trochę w październiku, ale będzie ich zdecydowanie mniej niż w ostatnich jesieniach.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026