Czy El Nino będzie rzeczywiście takie mocne

Różne portale pogodowe prześcigają się w tytułach odnośnie nadchodzącego El Nino i anomalii z nim związanych. Moim zdaniem tak do końca jednak nie będzie.

Po kilku latach dominacji w lutym tego roku zakończyła się wreszcie dominacja La Nina, która w naszej części świata sprowadza ciepłe zimy, ale za to też chłodniejsze wiosny, lata i jesienie. La Nina trwała dosyć długo, bo prawie cztery lata od początku 2020, powodując między innymi bardzo chłodną wiosnę 2021. Spowodowała też to, że nawet w oficjalnej badaniach temperatura na Ziemi w ostatnich trzech latach wyraźnie się obniżyła, co wprawiło naukowców w zdziwienie. Gdyby jednak interesowali się astrologią, wiedzieliby dlaczego tak się stało, ale o tym za chwilę. 

Teraz oficjalnie nadchodzi odwrotność La Nina, czyli El Nino. Ono za to powoduje, że w Europie cieplejsze są lata, wiosny i jesienie, ale znacznie chłodniejsze zimy i ogólny wzrost temperatury. Czy tak rzeczywiście się stanie? Moim zdaniem niekoniecznie. Od dawna na łamach blogach wspominam, że od kilku lat tak naprawdę coraz mocniej zaznacza się mała Nowa Epoka Lodowa, której efekty widzieliśmy w postaci kiepskich i zimnych wiosen, a tak naprawdę ostatnie porządne lato w naszej strefie klimatycznej było w 2019 roku, a więc już kilka lat temu. Tegoroczne również będzie takie sobie, więc El Nino również za wiele tutaj nie pomoże. 

Owszem, wspomniana anomalia może sprawić, że na jakiś czas się ociepli w jakiś regionach świata, być może nawet na umiarkowanych szerokościach geograficznych. Wszak od dawna prognozuję dużo cieplejszą drugą połowę 2023 roku niż pierwszą i praktycznie brak zimy do końca roku poza jakimś drobnymi incydentami w październiku czy listopadzie, a więc będzie zupełnie odwrotnie niż w ostatnich latach. El Nino na pewno w tym trochę pomoże. Sęk w tym, że w moich prognozach widać pewne problemy, aby El Nino mogło w pełni rozwinąć skrzydła, tak jak to się działo jeszcze kilkanaście lat wcześniej. 

El Nino według mnie potrwa około 2-3 lat i zakończy się najpóźniej koło 2026. Właśnie koło 2026-2027 powinniśmy mieć też ogłoszenie końcówki Globalnego Ocieplania, a następne lata będą już dużo chłodniejsze niż te przed 2020. Zresztą widzimy to od dłuższego czasu w Polsce, gdzie bardzo mocno skróciły się pory ciepłe, a chłód zaczął się przedłużać również na miesiące wiosenne, zwłaszcza kwiecień i maj. Także listopady ostatnio przynosiły już w drugiej połowie incydenty zimowe, czego nie było od lat i od tego odwykliśmy, bo jednak kiedyś na 1 listopada często już padał śnieg.

Także naukowcy niedługo mocno się zdziwią jak El Nino nie przyniesie jednak tak dużego wzrostu temperatur jak się spodziewają, a częściej dalej będą obserwować ujemne anomalie lub nawet totalne skrajności pogodowe jak susze, nadmiar opadów czy coraz bardziej rozchwiany klimat w związku z Małą Epoką Lodową.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.