W maju czeka nas jeszcze powiew lata

Powoli wchodzimy w drugą dekadę maja i dopiero teraz zrobiło się ciepło i słonecznie jak na wiosnę przystało. Taka aura nie potrwa jednak długo, bo przed nami kolejne zmiany.

Dosyć długo pogoda w tym roku kazała nam czekać na ładne, ciepłe i słoneczne dni. Te nadeszły dopiero przed drugą dekadą maja, chociaż dodatkowo z silnym wiatrem, który też oznacza, że czekają nas dalsze zmiany. Do końca tygodnia, pomimo okresu tzw Zimnych Ogrodników, większych zmian na szczęście nie musimy się obawiać. Jednak jak pisałem kilka dni temu w końcówce okresu Zimnej Zośki, aura na chwilę się załamie, co dopiero teraz zaczęły widzieć niektóre pogodowe modele. Pogorszenie pogody nie potrwa jednak tak długo, jak pokazują oficjalne dane.

Z wietrzną, zimną i deszczową aurą będziemy mierzyć się do przyszłego wtorku, środy. Potem jak obiecywałem jeszcze w prognozie na maj, czeka nas krótkie uderzenie lata. Na przełomie drugiej i trzeciej dekady mogą się zdarzyć nawet takie dni, kiedy temperatura poszybuje nawet powyżej 25-27 stopni. Jednak przy bardzo wilgotnej i ciepłej masie powietrza mogą tworzyć się punktowe burze, które miejscami mogą przynosić bardzo intensywne opady, a nawet groźne podtopienia. Spore ciepło utrzyma się w naszym kraju około 4-6 dni. To będą zdecydowanie najcieplejsze dni tegorocznego maja, który obecnie ma anomalię -2.50 poniżej normy. 

W miarę ciepło będzie też w trzeciej dekadzie maja, ale jak już wcześniej wspominałem zaczną się pojawiać punktowe burze, które w niektórych regionach Polski mogą być naprawdę gwałtowne. To zresztą nie będzie nasz jedyny problem, gdyż na przełomie maja i czerwca w Polsce może dojść do prób zatrucia polskich rzek przez rosyjskich agentów i wywołania tym samym strachu w polskim społeczeństwie, o czym wspominali już jakiś czas temu na Youtubie niektórzy jasnowidze. Ta trudna sytuacja z dostępem do wody w naszym kraju może się wydarzyć gdzieś na przełomie maja i czerwca. 

Jak widać w dalszej części maja czeka nas trudna pogoda, co będzie też zapowiedzią niezbyt przyjemnego czerwca. Właśnie również w czerwcu możemy narzekać na silniejszy wiatr, a miejscami mogą się tworzyć i przechodzić przez niektóre rejony Polski trąby powietrzne oraz burze, które mogą powodować spore zniszczenia, zwłaszcza w pasie Polski wschodniej, centralnej oraz południowo-wschodniej. Dodatkowo czerwiec, poza punktowymi burzami, będzie miesiącem suchym, co nie jest zbyt dobrą wiadomością w kontekście rolnictwa i ogrodnictwa. A i również lipiec pod tym względem nie zapowiada się korzystnie. 

Widać więc, że pomimo znacznie cieplejszych chwil w dalszych tygodniach czeka nas dosyć trudna aura, która jak już wielokrotnie pisałem ustabilizuje się dopiero w sierpniu. Także więc niestety ten rok zapowiada się zupełnie inaczej niż 2022, który w okresie letnim przyniósł nam wiele słonecznych i suchych chwil.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026