Pogoda na czerwiec: Wreszcie trochę więcej stabilności

Za nieco ponad tydzień rozpocznie się pierwszy miesiąc meteorologicznego lata. Czerwiec powinien przynieść nam więcej stabilności w pogodzie niż kwiecień i maj, ale wielkich upałów nie będzie, a sam miesiąc może być najchłodniejszym od lat.

Wszyscy chyba mamy już dosyć tej kapryśnej wiosny, skaczących co chwila temperatur, ciągłych opadów oraz braku słońca. Szczególnie mogą narzekać mieszkańcy Polski południowej, bo tam padało najwięcej, a o dziwo w maju najwięcej słonecznych chwil mieliśmy w województwach centralnych i północnych. Zwłaszcza na północy pojawia się powoli problem niedoboru opadów, bo ostatnie porządne deszcze były kilkanaście dni temu, a w czerwcu sytuacja wcale się nie poprawi, a wręcz może się nawet pogorszyć. Tym bardziej, że ten miesiąc powinien być pierwszym suchym miesiącem od grudnia. 

Jaki więc będzie ten nadchodzący pierwszy miesiąc lata? Część pierwszej dekady do czerwcowej pełni zapowiada się dosyć zmienna. Przez nasz kraj, zwłaszcza południowe rejony mogą przechodzić burze oraz wydajne fronty atmosferyczne, a temperatura jeszcze może skakać, co nie wpłynie korzystnie na nasze samopoczucie. Co więcej, niektórzy mogą narzekać nawet na chłodne noce, a temperatura może nawet spadać poniżej 5 stopni. Zacznie do nas spływać powietrze pochodzenia polarnokontynentalnego, więc w dzień temperatura może oscylować w granicach 20-24 stopni, więc będzie dosyć przyjemnie. 

Aura będzie się poprawiać pod koniec pierwszej dekady miesiąca, a w drugiej dekadzie i nawet na początku trzeciej możemy wreszcie liczyć na dwa, trzy tygodnie bardzo przyjemnej pogody z dużą ilością słońca, ale bez męczących upałów, czyli takiej, jakiej zabrakło w kwietniu i maju. To pewna odmiana w stosunku do lat poprzednich, kiedy po niezbyt ciepłej wiośnie mieliśmy od razu atak wściekłych afrykańskich upałów i przekroczenia bariery ponad 30 stopni, co powodowało u nas szok termiczny. Tym razem czerwiec zanosi się o wiele przyjemniejszy w odbiorze, co zachęci nas do spędzania czasu na świeżym powietrzu. 

Pierwszy większy upał widać dopiero koło 23-25 czerwca. Wówczas temperatura może przekroczyć nawet 33-35 stopnie, ale ten atak ciepła potrwa ledwie kilka dni, bo pod sam koniec miesiąca nadejdą deszcze świętojańskie, co choć trochę załagodzą posuchę na północy kraju, a załamanie aury przeciągnie się na całą pierwszą dekadę lipca. Co nam może dokuczać w tym czerwcu to także czasami dosyć silny wiatr, a w niektórych momentach mogą gdzie nie gdzie tworzyć się groźne trąby powietrzne lub bardzo niebezpieczne burzowe nawałnice, zwłaszcza na terenach otwartych w Polsce wschodniej oraz południowej. 

Mimo to czerwiec będzie miesiącem dosyć przyjemnym w odbiorze, na pewno znacznie lepszym niż kwiecień czy maj. Jednak ci, którzy spodziewają się szybkiego pochodu lata muszą się jeszcze uzbroić w cierpliwość, choć szybki upał po niezbyt ciepłej wiośnie nie jest dla nas wskazany.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026