Kiedy wreszcie mocniej popada
Sytuacja z brakiem opadów w centrum i na północy Polski robi się już dramatyczna, a w prognozach nie widać żadnych większych deszczy.
Ostatni porządny deszcz w północnej Polsce mieliśmy w połowie kwietnia i od tego czasu tak naprawdę padało tyle, co kot napłakał. Na polach i łąkach zaczęło się robić dosyć sucho, a maj tutaj zapisze się jako miesiąc poniżej normy opadowej. Trochę inaczej wygląda sytuacja na południu kraju, gdzie po sporych deszczach sprzed tygodnia w glebie i na rzekach jest spory zapas wody i na razie mieszkańcy oraz rolnicy z tych regionów nie muszą martwić się o deszcz, a bardziej wyczekują słońca i bardziej pogodniejszych dni niż ostatnio.
Dla tych, którzy czytają mojego bloga to żadna niespodzianka, bowiem już podczas deszczowego marca w prognozach było widać, że znacznie mniej opadów w północnych i centralnych rejonach naszego kraju będzie właśnie od drugiej połowy wiosny, a więc od połowy kwietnia i w maju i tak też się stało. Co prawda maj całościowo w Polsce wyjdzie z opadami ponad normę, ale będzie to bardzo zróżnicowane pod względem regionalnym. Na północy Polski sytuacja już jest taka, że ogrodnicy muszą mocno podlewać swoje ogródki, by uprawy nie wyschły, a większych opadów w prognozach na razie praktycznie w ogóle nie widać.
Kiedy będą więc w tej części Polski większe deszcze? W moich astrologicznych prognozach widać, że dopiero najwcześniej w....trzeciej dekadzie czerwca, a będzie to miało związek z nadejściem deszczy świętojańskich, które będą nas nękać też przez całą pierwszą dekadę lipca. Te deszcze pozwolą wówczas zniwelować suszę na północy kraju, ale do tego czasu ogrodnicy i rolnicy w tych rejonach mogą mieć sporo strat związku z brakiem opadów, a na niektórych terenach może być nawet ogłoszony stan klęski żywiołowej i wypłata rekompensat dla gospodarstw rolniczych.
Jedyne więc opady jakie będą do trzeciej dekady czerwca to opady pochodzenia burzowego, które na dodatek mogą czynić spore szkody, a w czerwcu jak pisałem w prognozie na ten miesiąc mogą się pojawić nawet trąby powietrzne na wschodzie kraju, co już i tak dodatkowo utrudni sytuację na polach i wsiach powodując spore zniszczenia. Także czerwiec może być jak wspominałem jednym z najchłodniejszych od kilku lat, a jak wiemy chłód powoduje, że opadów jest znacznie mniej, bo chłodne powietrze nie sprzyja powstaniu wydajnych opadowo niżów. Także w czerwcu susza może się pogłębiać i w lasach pojawi się nawet zagrożenie pożarowe.
Tak więc widać, że ten rok w pogodzie jest trudny i przed nami do sierpnia jeszcze sporo ciężkich zdarzeń pogodowych, zanim aura ustabilizuje się na dobre. Choć i tak jako kraj w zdarzeniach pogodowych nie powinniśmy ucierpieć tak mocno jak inne regiony świata.
Komentarze
Prześlij komentarz