Fatalne prognozy na majówkę: Pogodowa przeplatanka aż do drugiej dekady maja
Nie mam dobrych wiadomości dla tych, co już teraz planują wypady na majówkę. Aura będzie mało sprzyjająca do wypadów w plener.
Wygląda na to, że w tym roku znowu długo poczekamy na stabilną, ciepłą i słoneczną aurę. Co prawda obiecywałem, że po Świętach Wielkanocnych przyjdzie prawdziwa wiosna bez ochłodzeń poniżej 10 stopni w dzień i tak się też stało. W prognozach do połowy tygodnia widać umiarkowaną wiosnę, a jak pisałem we wcześniejszych tekstach na przełomie drugiej i trzeciej dekady kwietnia czeka nas nawet kilkudniowe uderzenie lata z temperaturami przekraczającymi nawet 20 stopni na południu Polski. Na razie więc przymrozków nie musimy się obawiać.
Niestety, widać je w moich prognozach na przełom kwietnia i maja, a więc w sam raz na Majówkę, kiedy większość Polaków będzie planować urlopowy wypad. Pogoda do tego będzie mało zachęcająca. Co prawda w ciągu dnia nie widać przymrozków rodem z początku kwietnia, kiedy mieliśmy w najcieplejszym momencie dnia nawet poniżej zera. Tym razem będzie cieplej, bo powyżej 10-12 stopni, ale za to zapowiada się aura pochmurna z przelotnymi opadami deszczu oraz nocnymi przymrozkami, które mogą przynosić szkody w uprawach.
Zanosi się więc na to, że w tym roku Zimni Ogrodnicy przyjdą zdecydowanie szybciej niż w połowie miesiąca, bowiem właśnie już na początek maja, a cala pierwsza dekada miesiąca zapowiada się raczej chłodna, zimna i pochmurna. Większe zmiany widać dopiero tradycyjnie po majowej pełni księżyca. Dopiero w drugiej dekadzie maja możemy oczekiwać bardziej stabilnej aury, mniejszej ilości opadów deszczu oraz będzie zdecydowanie cieplej, nawet już bardziej letnio. Dodatkowo pierwsza część maja może być wyjątkowo deszczowa, więc ten miesiąc prawdopodobnie znowu zapisze się jako już szósty z opadami powyżej normy.
Na razie więc aż do 8-10 maja czeka nas pogodowa przeplatanka. Raz przez 3-4 dni będzie nawet powyżej 20 stopni, a za kilka dni trzeba będzie znowu sięgnąć po cieplejsze ubrania, a nawet grubsze kurtki. Wygląda więc na to, że drugiej dekady maja czeka nas walka wcześniejszej wiosny z latem i aura nie będzie mogła się zdecydować w którą stronę pójść. Taka pogoda nie będzie dobra dla meteopatów, którzy już od grudnia cierpią przez nadmierną ilość opadów, a tutaj aż do przełomu maja i czerwca nie widać większych zmian poza krótkimi przerwami od deszczu jak chociażby najbliższy tydzień kwietnia.
Trzeba więc w najbliższych tygodniach łapać cieplejsze, suche momenty i korzystać z aury ile się da, bo takie momenty ładniejszej pogody również będą, a wiosna 2023 jednak nie będzie aż tak kiepska jak w poprzednich latach, choć gorsze momenty również się znajdą.
Komentarze
Prześlij komentarz