Druga połowa kwietnia będzie bardziej słoneczna i cieplejsza
Powoli dobiegamy do połowy kwietnia, a większość miesiąca upłynęła nam pod znakiem chłodów, opadów deszczu, śniegu oraz braku słońca. Druga połowa będzie zdecydowanie lepsza.
Praktycznie od końcówki lutego, z małymi przerwami, mamy w naszym regionie dominację arktycznych mas powietrza. Wszystkiemu winna blokada cyrkulacji strefowej, która po raz kolejny przedłużyła nam porę chłodną o nawet półtora miesiąca. Tak naprawdę od miesiąca powinniśmy mieć temperaturę o kilka stopni większą, a nie tylko na kilka dni jak to miało miejsce w marcu i podczas świąt. Nie mówiąc już o totalnym braku słońca, gdyż w marcu i kwietniu na niebie dominuje całkowite zachmurzenie, a słońca w zasadzie jest na lekarstwo. Ładnych słonecznych dni można w zasadzie policzyć na palcach jednej ręki.
Ponadto kwiecień jak na razie zapisuje się tradycyjnie jako miesiąc zimny i deszczowy. Anomalia do połowy miesiąca wyniesie około -1.50 stopni poniżej normy, a suma opadów już przekroczyła miesięczną normę. Po raz trzeci z rzędu mamy więc zimny kwiecień, tylko tym razem bardziej wilgotny niż ten sprzed roku, który poza początkiem był w zasadzie dosyć suchy i o dziwo bardzo słoneczny na północy i w centrum Polski. Ten jest zupełnie inny. W 2023 roku nie było jeszcze miesiąca z usłonecznieniem powyżej normy.
Na szczęście powoli widać zmiany. Od dawna na łamach bloga sugerowałem, że prawdziwa wiosna zawita do nas dopiero po Świętach, a nie w ich trakcie i tak się stanie. Większe ocieplenie widać już od piątku, kiedy temperatura powinna podnieść się powyżej 15 stopni. Jednak prawdziwe uderzenie ciepła nastąpi w przyszłym tygodniu. Co prawda modele pogodowe sugerują, że temperatura może podskoczyć nawet do 18-20 stopni, ale moim zdaniem temperatura dobije nawet do 20-25 stopni, więc będziemy mieli w sumie nawet termiczne lato i to przez kilka dni.
Jakiś czas temu pisałem, że spodziewam się właśnie dużego uderzenia ciepła w drugiej dekadzie kwietnia po bardzo nieprzyjemnym początku miesiąca. I co ważne wreszcie odpoczniemy na dłużej od męczących opadów. Co prawda na weekend 21-23 kwietnia spodziewam się wkroczenia ponownie większego ochłodzenia, ale już w następnym tygodniu aura powróci do normalności i w ostatnim tygodniu kwietnia znajdziemy się już nawet na przełomie późnej wiosny i lata, więc pogoda będzie zupełnie inna niż w ostatnich latach pod koniec miesiąca.
Mogą jednak zdarzyć się jeszcze pojedyncze chłodniejsze dni, więc nie bądźmy zdziwieni, jak jednego dnia w drugiej połowie kwietnia zobaczymy poniżej 10-12 stopni, a następnego nawet 18-22 stopni. Kwiecień jednak miał być bardzo zmiennym pogodowo miesiącem i taki też będzie. Większą stabilizację w pogodzie widać dopiero gdzieś od drugiej dekady maja.
Komentarze
Prześlij komentarz