Dlaczego w Polsce nie czuć Globalnego Ocieplenia
Wielu Polaków powątpiewa w Globalne Ocieplenie, ale ono istnieje i w naszym kraju w ostatnich latach najbardziej ociepliło zimę.
W Polsce wciąż niewiele osób wierzy w Globalne Ocieplenie. Chociaż na jego istnienie wskazują badania naukowe, a nawet...astrologia. Według niej ocieplenie klimatu zaczęło się około 30 lat temu. To widać chociażby po średnich danych za każdy rok. Ostatni zimny rok w Polsce był równo trzynaście lat temu, bo w 2010 roku. Był jedynym stosunkowo chłodnym rokiem w ciągu ostatnich 20 lat ze średnią 7,5°C. Pozostałe zapisywały się średnio w normie lub znacznie powyżej normy, jak chociażby 2018 czy 2020. 2021 rok mieliśmy w pobliżu normy.
Polakom jest jednak ciągle zimno i zaraz wyjaśnię dlaczego. Przede wszystkim Globalne Ocieplenie w naszym kraju ociepliło głównie okresy zimowe, a więc grudzień - luty. Ostatnią chłodną zimę mieliśmy blisko dziesięć lat temu w 2012 roku. Co prawda potem zdarzały się większe ataki mrozów w zimę, jak na przykład 2016-2017, która na północy Polski zapisała się lekko poniżej normy -0.70, a zima 2020/21 zapisała się w całym kraju w normie. Jednak poza tymi wyjątkami mieliśmy zazwyczaj bardzo ciepłe zimy, które zapisywały się średnio nawet powyżej 2-3 stopni powyżej normy.
I teraz klucz programu, dlaczego właściwie nie czujemy tego ciepła. Otóż ostatnio po ciepłych zimach następowały zazwyczaj...chłodne wiosny, których w ostatnich latach mieliśmy aż trzy, a właściwie cztery, bo wiosna 2019 była odczuwalnie chłodna, choć zapisała się powyżej normy. I zimne wiosny powodują właśnie, że pora chłodna wydłuża się z czterech miesięcy do sześciu lub nawet siedmiu jak w 2021, kiedy chłody trwały nawet do połowy maja. Chłodne kwietnie i maje sprawiają, że nasze odczucie chłodu rośnie i to pomimo nawet ciepłej zimy. Wówczas wydaje się nam, ze zimno trwa w nieskończoność, tak jak w zimnych latach PRL. Ale tak nie jest.
Dodatnie anomalie pojawiają się wręcz głównie w okresie zimowym i letnim, a wiosną i jesienią w normie lub ujemne. Najsłabiej w ostatnich latach ociepliły się właśnie okresy te, które najbardziej potrzebujemy, a więc wiosenno-jesiennie, bo tylko o 0.80 stopnia, więc zwykły człowiek nawet tego nie odczuje. Ociepliły się również okresy letnie, a ostatnio chłodne lato mieliśmy też ponad 20 lat temu. Od lat 90-tych mieliśmy lata bardzo ciepłe lub w normie, ale żadne nie zapisało się poniżej okresu referencyjnego. Zdarzyły się jednak okresy letnie bardziej pochmurne i deszczowe. Chociaż zimnej jesieni też nie mieliśmy ostatnio prawie w ogóle, bo ostatnia też była we wspomnianym 2010 roku!!.
Jak widać po statystykach Globalne Ocieplenie nawet i w Polsce podniosło mocno średnie temperatury, choć jak napisałem wcześniej występowały głównie w okresach zimowych i poszczególnych niektórych miesiącach letnich, więc w zasadzie za bardzo pożytku z tych wzrostów temperatur nie było, a pora chłodna trwa praktycznie tak samo długo jak 30 lat wcześniej, a przymrozki atakują nas zarówno na późną wiosnę i wczesną jesień.
Komentarze
Prześlij komentarz