Wstępna pogoda na Święta: Dosyć chłodno i sucho, prawdziwa wiosna dopiero po 10 kwietnia
Wygląda na to, że tradycyjnie Wielkanoc będzie chłodniejsza od Świąt Bożego Narodzenia, a wstępne prognozy nie napawają optymizmem.
Mamy już połowę marca, a średnia miesiąca jest, zwłaszcza na północy Polski dosyć kiepska, bo prawie -1 stopni poniżej normy. To pokazuje, że tak naprawdę jest to nawet większy atak zimy niż miało to miejsce w styczniu i lutym, które wyszły znacznie ponad normę i praktycznie ciężko było o jakiejś dłuższe epizody zimowe z siarczystym mrozem. Niestety, taki mamy klimat, że chłód atakuje zazwyczaj wtedy, kiedy większość z nas spodziewa się wiosny. Pierwsza połowa marca pogodowo poszła niestety na straty.
Za nieco ponad trzy tygodnie czekają nas Święta Wielkanocne i sporo osób zastanawia się jaka będzie pogoda w tym okresie. Według moich wstępnych prognoz niestety trzeba się przygotować na to, że aura nie będzie nas rozpieszczać. Co prawda tęgiej zimy jak w 2013 podczas Świąt nie przewiduję, ale ciężko będzie o to, żeby temperatura przebiła 8-10 stopni w ciągu dnia. Nocami są nawet możliwe lekkie przymrozki poniżej zera, a w dzień może nawet gdzie nie gdzie delikatnie przelotnie popadać nawet śnieg z deszczem. Także lepiej Święta będzie przesiedzieć z rodziną w domu niż aktywnie na świeżym powietrzu. Trochę cieplej z pogodą o dziwo może być na północy Polski.
Wygląda więc na to, że prawdziwa wiosna przyjdzie do Polski tuż po...Świętach, kiedy wrócimy do swoich normalnych zajęć. Właśnie po 10 kwietnia powinno na dłużej zrobić się cieplej, a już od jakiegoś czasu uważam, że poczujemy przejściowo nawet lato, a więc tegoroczny kwiecień będzie zupełnie inny niż dwa ostatnie, które były dosyć chłodne i suche. Ma to związek z ustąpieniem anomalii La Nina, która w naszej szerokości geograficznej powoduje niezbyt ciepłe wiosny, lata i jesienie oraz za to bardzo ciepłe zimy. La Nina na szczęście wreszcie ustąpiła w lutym i oby nie wracała jak najdłużej.
Jednak pierwsza połowa meteorologicznej wiosny zapowiada się niestety dosyć chłodno, chociaż jak wcześniej prognozowałem w trzeciej dekadzie marca czeka nas znacznie więcej ciepłych chwil niż w pierwszej części miesiąca. Jednak jak często wspomniałem nie będzie to jeszcze prawdziwa wiosna, bo ta przyjdzie do nas dopiero właśnie po 10-12 kwietnia, więc z wymianą opon zimowych na letnie radziłbym się jeszcze wstrzymać. Tak samo jak z sianiem niektórych warzyw w ogródkach, gdyż chłodne noce w pierwszej dekadzie kwietnia mogą się jeszcze jak najbardziej zdarzyć.
Ogólnie też mogę zdradzić pierwsze prognozy na tegoroczne lato. Będzie ono bardzo ciepłe, wręcz upalne i suche, zwłaszcza na południu Polski. Trochę gorzej będzie wygląda sytuacja na północy Polski, gdzie może być znacznie chłodniej. Lepiej więc w 2023 będzie wybrać chyba urlop w górach niż nad morzem, gdzie może być sporo chmur i padać. Co ciekawie w lipcu bądź sierpniu upał może być długotrwały, wiec potrwa znacznie dłużej niż tylko kilka dni jak w ostatnich latach, ale ustąpiła wreszcie La Nina, więc takie lato jest jak najbardziej możliwe.
Komentarze
Prześlij komentarz