Wreszcie widać ocieplenie przed 10 marca

Niektóre serwisy pogodowe zaczynają widzieć ocieplenie pod koniec pierwszej dekady marca, które przewidziałem już kilkanaście dni temu. 

Wszyscy zapewne pamiętamy jak jeszcze kilka dni temu czołowe portale pogodowe pisały, że zima w marcu potrzyma prawdopodobnie aż do polowy miesiąca, a cieplejsze dni przyjdą dopiero w drugiej części marca. Tymczasem ja na łamach bloga od dawna zapowiadałem przyjście ocieplenia znacznie wcześniej, bowiem już w okolicach 8-10 marca. Dodawałem również szybką przejściowość tego ciepła, gdyż ono nie będzie jakiejś długie, a w trzeciej dekadzie marca znowu trochę się ochłodzi, choć nie będzie to już żadna zima poza nocnymi przymrozkami.

Co prawda pierwsze prognozy mówią o tym, że to ocieplenie ograniczy się tylko do południowych części naszego kraju, choć ja uważam inaczej. Prawdopodobnie obejmie one jednak również północną część Polski. Ponadto zamiast słońca i ładnej pogody mielibyśmy opady deszczu i wiatr, ale według moich prognoz możemy liczyć również na większe chwile z ładniejszą wiosenną aurą oraz słońcem, choć przez nasza kraj mogą przemieszczać się jakiejś małe układy niżowe, więc również przelotnie może mocniej popadać. 

Na dodatek niektóre modele pogodowe sugerują długość ocieplenia tylko na trzy, cztery dni, więc nie trwałoby ono zbyt długo. Moje prognozy mówią co innego. Ładna aura po przejściu frontów atmosferycznych prawdopodobnie zostanie z nami co najmniej do początku trzeciej dekady marca, więc weekend 18-19 marca zapowiada się jeszcze z dosyć sympatyczną pogodą, zwłaszcza w ciągu dnia. Trochę gorzej wygląda sama końcówka miesiąca, ale powrotu trwałej zimy raczej nie musimy już się obawiać. Niewykluczone są tylko nocne przymrozki. W dzień jednak temperatura powinna przekraczać nawet 8-10 stopni, więc nie będzie najgorzej. 

Tymczasem jeszcze pierwsza połowa tygodnia zapowiada się dosyć zimowo, a ochłodzenie które zaczęło się pod koniec zeszłego miesiąca w okolicach 25 lutego miało trwać według moich wstępnych wyliczeń około 9-10 dni i tyle też mniej więcej potrwa. Co prawda na początku marca w niektórych regionach Polski mieliśmy dwa ładne wiosenne dni, ale taka przyjemna aura trwała jednak dosyć krótko, gdyż bowiem już w czwartek na wschodzie kraju i w piątek w reszcie Polski znowu znacząco się ochłodziło, przyszedł stratus i wróciliśmy praktycznie do lekkiej zimy, która z małymi przerwami ciągnie się od połowy listopada. 

W ogóle też warto zwracać uwagę na okres w pogodzie właśnie w okolicach 10 marca. Stare przysłowie mówi - Czterdziestu Męczenników jakich, czterdzieści dni po nich takich. Czyli jaka pogoda panuje w okolicach 10 marca, taka później trwa mniej więcej do 15-20 kwietnia. I tak też prawdopodobnie będzie w tym roku, a już od jakiegoś czasu sugerują, że tegoroczna wiosna będzie miała jednak zupełnie inny przebieg niż ostatnie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026

Czy ostatnie śnieżyce to początek Małej Epoki Lodowej? Sprawdzamy zapowiedzi z maja.