Szczegółowa prognoza na Święta: Polska podzielona na suchą północ i ciepłe deszczowe południe

Za nieco ponad kilkanaście dni czekają nas Święta Wielkanocne. Znamy dokładną szczegółową prognozę dla naszego kraju. 

Od kilku miesięcy mamy bardzo deszczowy i wilgotny okres, który nie chce się skończyć i co chwila przez nasz kraj przechodzą różne fronty atmosferyczne. Tak naprawdę ostatnim suchym miesiącem był listopad i od tego czasu po prostu brakuje w naszym regionie jakiegoś suchego, słonecznego wyżu, by chociaż na chwilę opady ustały, a marzec będzie już czwartym z rzędu miesiącem z opadami powyżej normy. Każdy z nas deszczu ma chyba już powyżej dziurek w nosie, ale na bardziej suche chwile trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. 

Jak już wielokrotnie wspominałem na łamach bloga do mniej więcej 10-12 kwietnia nie ma co liczyć na żadną prawdziwą wiosnę. Przez nasz kraj przetaczać się będą fronty atmosferyczne, a temperatura co 2-3 dni będzie skakać, stąd nasze samopoczucie może być dużo gorsze. O tym pisałem już kilkanaście dni temu, a modele pogodowe widzą to dopiero teraz, że do okolic Świąt nie ma co liczyć na większą i dłuższą poprawę pogody. Niestety, w ostatnich latach początek kwietnia mocno nas rozczarowuje w pogodzie i tak też będzie tym razem. 

Trochę lepiej wyglądają prognozy na same Święta, ale Polska wówczas będzie podzielona na dosyć suchą północ i ciepłe deszczowe południe kraju. W Katowicach czy Krakowie możemy liczyć na temperaturę nawet powyżej 12-15 stopni, ale przy tym niestety co jakiś czas może padać deszcz i chwilami może być on dosyć intensywny. Jednak będą też większe przejaśnienia i chwile ze słońcem. Także w okolicach Świąt na południu Polski i południowym wschodzie szykuje nam się aura dosyć ciepła, ale w kratkę, także parasole będą potrzebne. 

Trochę lepiej prognozy wygląda dla północy Polski. Tutaj będzie trochę chłodniej, bo w okolicach 10-11 stopni. Jednakże trochę chłodniejsza aura sprawi, że na północy i zachodzie Polski przynajmniej na trochę odpoczniemy od deszczu. Zapłacimy za to jednak dużo chłodniejszymi nocami i porankami, gdzie mogą się wówczas zdarzyć jakiejś nocne i ranne przymrozki poniżej zera, choć w ciągu dnia będzie już dosyć przyjemne, o wiele bardziej niż na południu kraju aura wręcz będzie zachęcać do spacerów na łonie natury. 

Wygląda na to, że dopiero druga część meteorologicznej wiosny przyniesie prawdziwe ciepło, a pierwsza część do 15 kwietnia będzie już tradycyjnie odczuwalnie zimna i deszczowa. Właśnie w drugiej połowie kwietnia i maja spodziewajmy się większej ilości suchych i bardzo ciepłych chwil, a nawet większych powiewów lata. Nieźle zapowiada się też czerwiec, więc chociaż tutaj okres kwiecień - czerwiec zapowiada się o wiele lepiej niż w ostatnich latach, kiedy chłody nękały nas nawet do końca maja. Tym razem będzie inaczej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026