Kiedy wreszcie przestanie padać?

Od  początku zimy wkroczyliśmy w bardzo deszczowy okres, który trwa praktycznie do teraz. Kiedy możemy spodziewać się bardziej suchej aury?

Dawno już w Polsce nie było tak mokrego okresu. Od początku zimy praktycznie każdy miesiąc był powyżej normy opadowej i ją przekraczał nawet dwukrotnie. Zanosi się również na to, że również marzec będzie niestety miesiącem bardzo wilgotnym. Wszak od początku nękają nas opady wszelkiej maści - deszczu, deszczu ze śniegiem oraz samego śniegu. Przez to odczucie temperatury jest znacznie mniejsze niż pokazują to wartości w prognozach, a na razie marzec zapisuje się pod względem średniej około -0.3 poniżej normy. 

Jeśli chodzi o statystyki opadów, to grudzień przebił normę opadową i wyszedł ostatecznie 114% powyżej średniej. Wszelkie rekordy pobił za to styczeń, który miał blisko wyrobioną sumę 145% opadów!. To są wręcz wartości ekstremalne, a nawet zazwyczaj dosyć suchy luty również był niestety miesiącem wilgotnym, chociaż już nie aż tak bardzo jak grudzień i styczeń. Tak naprawdę w lutym opady były skumulowane w jednym okresie, a poza tym mogliśmy jednak liczyć na większe przejaśnienia i chociaż okres kilku dni bez jakiegokolwiek deszczu. 

Na dodatek nadmiar opadów spowodował, że chociaż anomalia minionej zimy była podobna co zimy 2021-2022, to jednak spora ilość wilgoci w powietrzu sprawiła wrażenie znacznie większego chłodu niż pokazywały termometry. Na dodatek była też to zima dosyć pochmurna, a usłonecznienie wyszło znacznie poniżej normy, więc nie powinno nikogo dziwić, że odczuwalnie zima była dla zwykłego Polaka znacznie chłodniejsza niż ta ostatnia. Tak naprawdę jedynym w miarę ciepłym okresem tej zimy była ruchoma data 20 grudnia - 15 stycznia. Poza nią temperatura oscylowała zazwyczaj w granicach zera.Trochę więcej ciepłych dni było w lutym, ale noce były raczej dosyć mroźne. 

To teraz spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, kiedy wreszcie przestanie padać i będziemy mieli jakiś większy suchy okres w pogodzie? Według moich prognoz wynika, że niestety gdzieś dopiero w okolicach przełomu kwietnia i maja, a więc późną wiosną. Do tego czasu musimy się liczyć jeszcze z nadmiarem opadów, choć w przyszłym tygodniu wbrew ogólnym prognozom oprócz poniedziałku powinniśmy wreszcie mieć chociaż kilkudniową przerwę od deszczu, a temperatura może wynieść na południu Polski nawet ponad 20 stopni. 

Mimo to uważam, że czeka nas jeszcze jeden bardziej deszczowy okres, który nastąpi gdzieś na przełomie marca i kwietnia. Znowu przez nasz kraj przetoczą się fronty atmosferyczne z wydajnymi opadami. Na szczęście w dalszej części wiosny oraz latem tych opadów powinno być już znacznie mniej, a właśnie w okresie letnim grozić nam może nawet lekka posucha. O tym będę jednak pisał w kolejnych tekstach. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026