Jaka pogoda nas czeka w kolejnych miesiącach? Między innymi bardzo niespokojne i burzowe lato
Na razie mamy dosyć kapryśny początek astronomicznej wiosny. A co nas czeka w pogodzie w kolejnych kilku miesiącach?
Niewielu z nas jest zadowolonych z początku wiosny. Owszem, druga połowa marca jest już znacznie cieplejsza niż pierwsza, ale często pada i do tego wieje wiatr, więc aura poza kilkoma dniami raczej nie zachęcała do aktywności na świeżym powietrzu, pomimo wysokiej anomalii dochodzącej na południu Polski nawet do dwóch stopni powyżej normy. Pierwsza dekada kwietnia według moich prognoz również nie przyniesie zmian i będzie dominował raczej chłód niż ciepło, a większej zmiany i prawdziwej wiosny, a nawet lata możemy spodziewać się niestety dopiero najwcześniej po Świętach.
Wygląda więc na to, że dopiero druga i trzecia dekada kwietnia przyniesie nam prawdziwe ciepło, na które czekamy od zeszłego lata. A co nas czeka dalej w następnych tygodniach i miesiącach? Nieźle wyglądają prognozy na maj, który powinien być na większości Polski miesiącem ciepłym i przeważnie suchym oraz bardzo słonecznym. Aura będzie więc sprzyjać długim majowym wycieczkom. Będzie to też miesiąc spokojny, bez gwałtownych zjawisk pogodowych, więc odpoczniemy od chłodów z wyjątkiem początku miesiąca, które w ostatnich latach nękały nas nawet w samej końcówce.
Tym razem najgorętszym miesiącem lata będzie czerwiec bądź lipiec. Bardzo groźnych nawałnic burzowych w naszym kraju spodziewajmy się zwłaszcza w trzeciej dekadzie czerwca. Zjawiska mogą być naprawdę gwałtowne i przynosić spore szkody materialne. Ogólnie tegoroczne lato może być gorące, ale też przy tym mocno niespokojne i najbardziej burzowe od lat. Liczba dni z burzami może przekraczać średnią wieloletnią. Najwięcej burz będzie w drugiej połowie czerwca oraz sierpniu i trochę w lipcu, który już tradycyjnie zapowiada się ciepły, ale przekropny, bo przecież lipiec to najbardziej deszczowy miesiąc w roku.
Znacznie gorzej przedstawiają się prognozy na jesień, choć tym razem dosyć ładny wreszcie po trzech latach powinien być wrzesień, ale już w październiku czeka nas większe uderzenie chłodów. Nie jest wykluczone, że w tym roku po raz pierwszy od lat zaliczymy chłodną jesień, bowiem ostatnia zimna była w 2010, a ostatnie jesienie nas wręcz mocno rozpieściły. W październiku powinno być też sporo anomalii pogodowych, więc na pewno nie będzie to spokojny miesiąc. Jeszcze trochę Babiego Lata powinno być w listopadzie, które nie powinien być aż tak mocno zimowy jak dwa ostatnie, które właśnie przyniosły już spore incydenty zimowe ze śniegiem i mrozem. Końcówka roku tym razem w porównaniu do 2021 i 2022 bardzo ciepła.
Wygląda więc na to, że w pogodzie czeka nas zupełnie inny rok niż kilka ostatnich. Przede wszystkim wiosna po raz pierwszy od 2019 zapisze się jako ciepła, a lato wręcz gorące i burzowe. Być może pierwsza część jesieni będzie znacznie chłodniejsza, ale nie będzie to raczej zapowiedź wczesnej zimy jak w dwóch poprzednich latach, gdzie listopad i grudzień przyniosły już wczesne mrozy.
Komentarze
Prześlij komentarz