Czterdziestu Męczenników jakich, czterdzieści dni po nich takich
Patrząc na pogodę w okolicach 10 marca można z całą stanowczością stwierdzić, że co najmniej do połowy kwietnia czeka nas pogodowy przekładaniec.
Bardzo ważną datą w kontekście meteorologii i dalszych prognoz jest data 10 marca. Wówczas mamy w kościele katolickim święto 40 Męczenników, a według ludowego przysłowia Czterdziestu Męczenników jakich, czterdzieści dni po nich takich. I właśnie dlatego warto obserwować aurę w okolicy przełomu pierwszej i drugiej dekady marca, taka też będzie panować przez najbliższe około 40 dni. I według moich prognoz tak chyba się stanie, a jak pisałem kilka dni temu uspokojenia możemy spodziewać się dopiero na przełomie maja i kwietnia.
Jaka była pogoda w ostatnich dniach, każdy widział. W weekend mieliśmy lekki atak zimy z wiatrem oraz deszczem ze śniegiem i nawet śniegu. W poniedziałek i we wtorek do Polski po krótkiej przerwie wróciło ocieplenie, ale w wersji pochmurnej i deszczowej. W sumie taka przedwiosenna pogoda w kratkę. Trochę ciepła i trochę chłodów oraz opadów. Czy więc taka też aura czeka nas przez najbliższe około 40 dni? Moim zdaniem tak właśnie się stanie, choć nie oznacza to, że do naszego kraju wróci zima i białe krajobrazu na nizinach.
Tymczasem w trzeciej dekadzie marca oczywiście czeka nas spore ocieplenie, nawet powyżej 15 stopni i sporo słońca, zwłaszcza na południu Polski. Jednak już od dawna przestrzegam, żeby jeszcze nie chować ciepłych kurtek, bo to nie będzie jeszcze prawdziwa wiosna. Dlatego koło 25 marca lub najpóźniej przed 28 marca spodziewam się bardzo gwałtownego załamania pogody i kolejnych frontów atmosferycznych nad Polską. Taka pogoda utrzyma się mniej więcej około do okolic 3-5 kwietnia. Dopiero właśnie po tej dacie i kwietniowej pełni możemy spodziewać się trwałej i stabilnej wiosny.
Nie oznacza to jednak, że pogoda się uspokoi, wręcz przeciwnie. W tym roku jak najbardziej sprawdzi się przysłowie Kwiecień plecień, co przeplata trochę zimy, trochę lata. Dlatego wbrew ogólnym prognozom modelu CFS o chłodnym kwietniu prognozuję jednak ten miesiąc jako ciepły z odchyleniem od normy jakiejś 1 lub 1.5 stopnia powyżej średniej. Co prawda dla tego miesiąca mocno średnią podniesie prawdopodobnie duży, kilkudniowy wystrzał ciepła na przełomie drugiej i trzeciej dekady, gdzie temperatury mogą dochodzić nawet do 20 i +25 stopni.
Dopiero po tym ciepłym incydencie lata pogoda w dalszej części wiosny ustabilizuje się i możemy liczyć przyjemne ciepło w okolicach 18-23 stopni i sporo słońca, choć nie wykluczam atak zimnych ogrodników już wcześniej, bowiem gdzieś przed Majówką lub tuż po niej. Dlatego na początku maja nie nastawiałbym się na jakąś ciepłą i suchą pogodę. To przyjdzie dopiero później, więc do okolic 10-15 kwietnia musimy się liczyć z częstymi zmianami pogody i wahaniami temperatur. Na szczęście jednak powinno być już zdecydowanie mniej opadów.
Jeśli chodzi o wstępną prognozę na Święta Wielkanocne, to szału raczej nie będzie. Temperatura będzie raczej wahać się w granicach 5-10 stopni, a nocami mogą wrócić przymrozki. Większe ciepło przyjdzie dopiero po kwietniowej pełni.
Komentarze
Prześlij komentarz