Co czeka nas dalej w marcowej pogodzie

Zgodnie z przewidywaniami przy ujemnym NAO większość meteorologów ma problem z przewidzeniem aury przed 10 marca. My już wiemy co nas czeka w tym okresie. 

Jak na razie marcowa aura nas rozpieszcza, ale ładnie i ciepło jest tylko w dzień. Nocami i nad ranem występują spore przymrozki, nawet do -10 stopni w kotlinach górskich. To powoduje, że jest bardzo duża różnica pomiędzy temperaturą w poszczególnych okresach doby. Na razie się to nie zmieni, choć pod koniec tygodnia możliwe jest lekkie ochłodzenie, co spowoduje też powrót silniejszego wiatru oraz opadów mieszanych, głównie deszczu, ale jest też możliwe ze zdarzy się deszcz ze śniegiem i nawet śnieg. 

Ci, którzy czytają mojego bloga nie powinni być zaskoczeni, bowiem jeszcze kilkanaście dni temu pisałem, że żadnej większej i przede wszystkim trwałej wiosny do 5-6 marca nie należy oczekiwać i tak też się stanie. Co prawda jak wspomniałem ładna aura jest w ciągu dnia, ale też nie jest za ciepło, gdyż temperatura wzrasta tylko nieco ponad 5-6 stopni powyżej zera. Trzeba pamiętać o tym, że jest to dopiero początek marca i nieraz o tej porze roku często mieliśmy jeszcze spory mróz, a nawet śnieg. I to jeszcze całkiem niedawno, bo zimne marce mieliśmy na przykład w latach 2013 i 2018. 

Ciekawie zaczyna robić się po terminie 7 marca. Meteorolodzy przekonują, że modele pogodowe się rozjeżdżają z prognozami i tak naprawdę koło 10-12 marca każda aura jest możliwa. My na szczęście polegamy na prognozach z innych źródeł, dlatego już od jakiegoś czasu prognozuję przed następnym weekendem potężne ocieplenie. Nie jest wykluczony wzrost temperatury powyżej 15, a nawet 20 stopni na południu Polski i mnóstwo słońca. To jest całkiem możliwe, zwłaszcza przy ujemnej fazie NAO i południkowej wymianie mas powietrza. Wówczas może napłynąć nie tylko powietrze arktyczne, ale na przykład zwrotnikowe. 

Taka pogoda powinna utrzymać się około tygodnia. Tuż po weekendzie 18-19 marca spodziewam się jednak delikatnego spadku temperatury i powrotu nocnych przymrozków, choć w dzień nadal będzie dosyć przyjemnie ciepło oraz słonecznie. Temperatura tego okresu powinna wyjść mniej więcej w okolicach nieco powyżej średniej normy dla drugiej połowy marca, więc też to nie zapowiada się najgorzej. Prawdziwe załamanie aury czeka nas bowiem dopiero pod sam koniec miesiąca i prawdopodobnie potrwa aż pierwszych dni kwietnia, kiedy przyjdzie prawdziwa wiosna. 

Także w marcu, wbrew ogólnym prognozom nie oczekiwałbym jakiejś wielkiej zimy, a wręcz przeciwnie nacieszymy się jeszcze nawet kwietniowym, a nawet majowym ciepłem i to dłużej niż tylko kilka dni, bo nawet przez ponad tydzień. To nam się przyda, bo nasze organizmy po zimie potrzebują ciepła i kontaktu z naturą, a przecież zima zaczęła się już tak naprawdę w połowie listopada.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prognoza sezonowa na 2025: Najładniejsze będzie lato

Czy Polsce grozi wojna z Rosją?

Prognoza sezonowa: Zimą dwa silne ataki chłodów, a potem ciepła wiosna w 2026